Szukaj na tym blogu

niedziela, 2 września 2018

Poradnik masochisty, czyli jak ułożyć sobie relacje z narcyzem


       Dobre dwa lata zbierałam się do napisania tego artykułu. Jak to zrobić, żeby nie powielić powszechnie dostępnych informacji? Jak bez zbędnych emocji ukazać własne doświadczenia?  Spróbujmy...

          Kto z was miał kontakt z narcyzem? Co się głupio pytam - każdy, bo taką osobowość może mieć rodzic, partner, przyjaciel, szef, kasjerka w Biedronce i prezes banku. Coś tam przeszli w dzieciństwie, ale nie zamierzam się teraz nad tym roztkliwiać. Zachowania narcystyczne zdarzają się każdemu człowiekowi, bo miłość własna i odrobina zdrowego egoizmu to przecież nieodłączne cechy ludzkiej natury. Właśnie ta odrobina czyni różnicę. Znaj proporcją, mocium panie... 

          Pół biedy, jeśli relacje z narcyzem są okazjonalne, znacznie gorzej mieszkać z nim pod jednym dachem. Partnerzy narcyzów z reguły nie mają pojęcia z kim dzielą życie, więc nie potrafią sprecyzować, co sprawia, że w związku czują się niepewnie, zepchnięci na drugi plan. Przecież ukochany potrafi im nieba przychylić! Jest uroczy, błyskotliwy, a że czasem zdołuje, upokorzy, ośmieszy - no cóż, każdemu się zdarzy gorszy dzień. Latami tolerują zmienne nastroje, kaprysy, fochy i histerie, przypisując je a to ciężkim przeżyciom, a to  stresom, nawet chorobom psychicznym, w tym tak modnej ostatnio afektywnej dwubiegunowej. Bo narcyza  z bliska rozpoznać niełatwo. Odkrywasz to dopiero po rozstaniu i spokojnym przeanalizowaniu wszelkich dziwnych momentów z waszego związku.

           Niestety, żadne medykamenty nie pomogą na narcyzm, bo tego się nie da wyleczyć. Z czasem będzie tylko gorzej, zwłaszcza że na starość wady się uwydatniają. A u podłoża problemu leży fakt, że narcyz niczego nie robi kierowany odruchem serca. On po prostu nie zna pojęcia empatia. Zawsze ma na uwadze przede wszystkim własne korzyści, więc swoje relacje z ludźmi układa w zależności od tego, na ile i do czego ich potrzebuje. A potrzeby, jak każdy, ma rozmaite: od wyższych po całkiem przyziemne, od incydentalnych po długoterminowe. Podwózka, pożyczka, załatwienie jakiejś sprawy, poświadczenie, skontaktowanie, rozbawienie, wysłuchanie, pomoc w remoncie, zapewnienie alibi, utwierdzenie w słuszności decyzji, dostarczenie towarzystwa, opieka nad dziećmi, potwierdzenie własnej wartości itp. Dopóki je spełniasz - traktuje cię jak króla. Potem twoja rola się kończy i w żadnej innej relacji nie odczujesz tak dosadnie, że teraz jesteś niewart nawet jego uwagi, o elementarnej uprzejmości nie wspominając. Odstawi cię do kąta jak stare krzesło, do czasu, aż znowu możesz się przydać i będziesz na tyle głupi, by ulec jego czarowi.

          Narcyz z pełną świadomością dzieli ludzi na co najmniej trzy kategorie: wyższą, niższą i usługową. Ta wyższa to elita: lekarze, prawnicy, naukowcy, artyści, politycy, decydenci - czyli ludzie  podnoszący ego narcyza i sytuujący go towarzysko na "wyższej półce". Pozostali znajomi to osobniki, w jego pojęciu, gorszego gatunku, więc jeśli nie jesteś bogaty czy wykształcony, w żadnym wypadku nie traktuj zainteresowania narcyza jako wyróżnienie. On po prostu czegoś od ciebie chce. Na towarzysza życia przeważnie wybiera osobę kategorii drugiej a nawet trzeciej, oczekując od niej nieustannej adoracji i bezwzględnej dyspozycyjności. Na tle takiego "ćwoka" nie tylko może jaśniej błyszczeć, ale i szczycić się wielkodusznością, dopuściwszy go do swego majestatu. Bo narcyz uwielbia napawać się własną dobrocią, łaskawością, ofiarnością. Potrafi nawet stwarzać okazje, żeby tylko  inni coś mu zawdzięczali, a wtedy gotów jest harować ponad siły, by ze znużonym uśmiechem przyjmować hołdy, bądź odsądzać od czci i wiary tych, którzy niewystarczająco go docenili. Wszystko, co robi dla innych, nawet za ich pieniądze, nosi szyld "Poświęcenie". To, co inni zrobili dla niego, w ogólnych rozliczeniach zawsze ląduje poza nawiasem, bo to było dawno i nieprawda. I biada temu, kto widzi to inaczej.

          Dwulicowość narcyza jest legendarna - nigdy nie mówi tego, co naprawdę czuje, chyba że chce kogoś zgnoić. Swoich gości niemal adoruje, by za chwilę, w innym towarzystwie, złośliwie obrobić im d..ę. To człowiek z gruntu nieuczciwy: manipuluje, kłamie, mataczy, oszukuje, zdradza i robi to ot tak, jakby jadł zupę ogórkową. Nie ma dla niego przeszkód moralnych, żeby zrealizować własne pragnienia, nie odczuwa wyrzutów sumienia, że po drodze zniszczył jakiś związek czy stratował czyjeś życie. Grunt, aby jemu było dobrze, co poświadcza głoszoną dumnie dewizą: "A co mnie obchodzą inni". Za śmiertelnych wrogów uważa tych, którzy ośmielają się upomnieć o swoje prawa, jeśli w jakikolwiek sposób zagrażają jego interesom.

          Narcyz chciałby być mistrzem w każdej dziedzinie życia, a że jest to niemożliwe, nie toleruje w swoim towarzystwie osób bardziej kompetentnych, chyba że siedzą cicho i w odpowiednim momencie biją mu brawa. Jest gotów poprosić o pomoc obcego przechodnia, niż dać komuś bliskiemu satysfakcję z rozwiązania problemu. Każdy sukces partnera zlekceważy i zdeprecjonuje. Najlepiej zna się na polityce, kulturze, modzie, gotowaniu, sprzątaniu, ogrodnictwie, psychologii, medycynie, fizyce jądrowej i cholera wie czym jeszcze, choćby był krawcem damskim albo sprzedawał marchew. Jego osiągnięcia zawodowe nie mają sobie równych, a współpracownicy przy nim to banda leniwych idiotów. Jego bogate doświadczenie życiowe sięga mroków średniowiecza. Jego rozległa wiedza zaskakuje i przytłacza. W obecności narcyza nawet Kopernik zwątpiłby w swoją teorię.

        Sprawa najmniej istotna, choć najbardziej rzucająca się w oczy. Otóż narcyz godzinami przegląda się w lustrze i kontempluje swoją urodę, jaka by ona nie była. Na ogół ma niezły gust i wie, w czym dobrze wygląda. Bardzo dba o swój wizerunek zewnętrzny, jednak udaje, że to kwestia drugorzędna, bo przecież najważniejszy jest intelekt. W obecności osób mniej znaczących szwenda się po domu niedomyty i w rozciągniętym dresie, ale wszelkie wizyty czy wyjścia "do ludzi" traktuje jak wyzwanie, bo przecież jest przekonany, że  uwaga świata koncentrować się będzie właśnie na nim. 
        
           I na koniec ostrzeżenie. Narcyz nie toleruje porażek, więc sytuacja, w której to on został porzucony, jest dla niego niezwykle trudna do zaakceptowania. Musi mieć kontrolę nad byłym partnerem, wiedzieć jak wygląda, gdzie spędza urlop, jakim samochodem jeździ i z kim się przyjaźni. Śledzi jego internetowe profile, wypytuje wspólnych znajomych, dzwoni, esemesuje. A nuż się okaże, że bez niego partner sobie nie radzi, jest nieszczęśliwy i samotny. Tylko że z reguły bywa całkiem odwrotnie, a to boli i denerwuje. Jeśli nie chcesz więc wysłuchiwać obelg sfrustrowanego narcyza, nie radzę nawiązywać z nim jakichkolwiek kontaktów. Było, minęło, amen!
        To tylko garść spostrzeżeń, które przyszły mi do głowy między śniadaniem a kolacją. Moja podstawowa rada podyktowana osobistym doświadczeniem - jeśli nie jesteś masochistą i nie wiąże cię przysięga ani inne kajdany - uciekaj od narcyza, gdzie pieprz rośnie!!! Możesz nawet krzyczeć po drodze. Ulga, jaką odczujesz, jest warta każdych pieniędzy. W przeciwnym wypadku będziesz musiał zawsze pełnić rolę podnóżka i dla świętego spokoju stosować się do poniższych wskazań: 

1. Traktuj narcyza jak śmierdzące jajo, licząc się z tym, że jak go zdenerwujesz, to przyjemnie nie będzie. Patrz wiernie w oczy, podziwiaj, popieraj, współczuj, bądź na każde zawołanie i nigdy, przenigdy, nie ośmielaj się żartować na temat jego nadwrażliwości. Jakakolwiek krytyka, nawet w formie wątpliwości jest również surowo zabroniona. Fochy narcyza bywają bardzo dotkliwe.

2. Nie licz na to, że w waszej relacji obowiązują jakieś stałe zasady, więc codziennie upewniaj się, że grasz według aktualnych. Narcyz zmienia je nieoczekiwanie i nie uważa za stosowne cię o tym powiadomić. Po prostu któregoś dnia obudzisz się w całkiem nowej sytuacji i ze zdumieniem skonstatujesz, że to, co dotychczas było akceptowane a nawet pożądane, obecnie jest surowo zabronione.  Nie snuj też żadnych wspólnych planów na najbliższą przyszłość - narcyz i tak w ostatniej chwili je zmieni, kierując się wyłącznie własnym widzimisię. Zamiast zakupów będzie spacer, zamiast spaceru - drzemka poobiednia, zamiast drzemki - wizyta znajomych, randka w ciemno lub jazda bez trzymanki. I tak nie nadążysz, to po co się spinać. Ciesz się, że w ogóle spędza ten czas z tobą, bo przecież mógłby wyjść bez słowa.

3. Kieruj się powiedzeniem: "Co wolno wojewodzie, to nie tobie, głupi narodzie", przy czym znaj swoje miejsce w szeregu, bo w tym duecie wojewoda to na pewno nie ty i prawa masz bardzo ograniczone, o ile w ogóle jakieś posiadasz. Tylko narcyzowi wolno notorycznie łamać obietnice,  być nielojalnym, a nawet walić cię w rogi. Ty nawet nie próbuj!

4. Cierpliwie i z podziwem wysłuchuj wielogodzinnych opowieści o niezwykłych kolejach życia narcyza. Tylko on gotów jest do najwyższych poświęceń, przeżył największą miłość, dotknęły go największe tragedie. Cóż wobec takiego stanu rzeczy znaczą dramaty innych?  To tylko sprawiedliwa kara za ich niewłaściwe postępowanie. A on po prostu urodził się ze stygmatem bohatera greckiej tragedii!

5. Słuchaj tylko i wyłącznie jego ulubionej muzyki, oglądaj jego ulubione filmy i programy telewizyjne, koniecznie zachwycając się ich poziomem. Jeśli będziesz miał wystarczająco dużo cierpliwości, może kiedyś pozwoli ci zademonstrować coś twojego, ale nie licz, że się tym zainteresuje. Przecież to, co lubisz,  nie ma prawa być ciekawe, wartościowe czy chociażby zabawne. Patent na dobry gust ma wyłącznie narcyz.

6. Pomny faktu, że narcyz nie akceptuje nikogo oprócz siebie, natychmiast uruchom wyobraźnię, jeśli nagle wyzna ci miłość czy tęsknotę, zwłaszcza po dłuższej nieobecności. Jest wprawdzie kilkuprocentowa szansa, że po prostu chce pogadać, ale najprawdopodobniej chodzi o remont dachu, dwumiesięczną opiekę nad jego koniem albo darmową podwózkę do Krakowa. Jeśli podejrzewasz, że to jednak naprawdę tęsknota - przeczekaj! Za dwa dni mu minie, a ty nie będziesz musiał się narażać na kolejne rozczarowania.

7. I na koniec pamiętaj, że narcyz nigdy nie popełnia błędów, więc nawet jeśli są one oczywiste i narażają cię na straty materialne czy moralne, to i tak wyłącznie twoja wina. Pokornie przeproś, bez słowa skargi ponoś konsekwencje i żyj z nim dalej, jeżeli musisz...

8. W komentarzu (Dziękuję, Aniu :-) ) jest też sugerowana postawa "szarej skały", czyli obojętności na manipulacje i fochy narcyza. Niestety, nie zawsze działa, co potwierdzam własnym doświadczeniem.

 
        Wiele lat temu bez żalu zakończyłam toksyczne związki z paroma ewidentnymi narcyzami płci obojga, wymieniając je na relacje z dwoma kotami. Strzał w dychę!  Koty to podobno także narcyzy, ale im można wybaczyć. Może i podporządkowały człowieka, żeby spełniał ich zachcianki, ale przy tym są puszyste, mruczące, zabawne i przewidywalne, co daje mi upragniony spokój zamiast emocjonalnej huśtawki. Biją się o miejsce przy moim boku, towarzyszą w każdej domowej czynności, także przy pisaniu tego bloga, a przede wszystkim nigdy nie wyrzucą mnie brutalnie ze swego życia, najwyżej niechcący siekną pazurem, co boli znacznie mniej niż kopnięcie w d.... Taaak... Z wiekiem odkrywasz, że zwierzęta mogą ci dać więcej uczuć niż ludzie. Smutne, ale prawdziwe.


P.S. Jeśli w powyższej charakterystyce odkryjesz samego siebie, to wyłącznie twoja sprawa. Nie liczę na to, że cokolwiek zrozumiesz, ostatecznie jesteś narcyzem. Strzel swojego słynnego focha, obraź się na mnie śmiertelnie, wykreśl mnie z listy znajomych. O niczym innym nie marzę :-)

wtorek, 17 lipca 2018

MOJE BIESZCZADY

               Ponoć w Bieszczady można pojechać  tylko raz, potem to się wraca...
 
      Bieszczady odkryłam bardzo późno, bo niespełna dziesięć lat temu. Ot, kilkudniowy wyjazd z osiedloną w Rzeszowie rodziną. Baza wypadowa w Terce i standardowo: Cisna, Majdan, Solina, Polańczyk, rejs po Zalewie Solińskim, przejazd kolejką bieszczadzką do Balnicy, pierogi w "Łemkowynie", pstrąg pod Terką "U córki" (polecany przez Makłowicza). Upał jak cholera, w powietrzu gęsto od wszelakich insektów, a dookoła łąki i lasy. No, ale już mogę powiedzieć, że byłam!



        Dwa lata później - powtórka z rozrywki, z tym że ja z wnuczętami - spacery po wsi i okolicy, a młodzi wielogodzinne wędrówki po górskich szlakach. Zerwałam się jak pies z łańcucha ze dwa razy i autostopem pojechałam... do Polańczyka i do Cisnej, bo samotne zwiedzanie dziczy mi się nie uśmiechało. Mam alergię na niedźwiedzie. Atrakcje turystycznych deptaków wyrzuciłam z pamięci, pozostało mi wrażenie niesamowitego ziołowego zapachu unoszącego się w powietrzu już od Leska, rozległy górski pejzaż widoczny z ławki przed domem, bulgotanie wody w Solince, niepowtarzalny smak grillowanego pstrąga z pobliskiej smażalni i sielskie klimaty wiejskiego przydrożnego sklepu z wyszynkiem i zakąską. W tymże sklepiku dotarła do mnie usłyszana przez radio zaskakująca wiadomość o nagłej śmierci Andrzeja Leppera, co na wieki utrwaliło w pamięci rok owego faktu - 2011.



        Urzekły mnie opowieści o ludziach, którzy stali się legendą tych miejsc - zakapiorach opisanych w książce Andrzeja Potockiego "Majster Bieda, czyli zakapiorskie Bieszczady". Czytałam ją kilka razy z mieszanymi uczuciami, bo historie zakapiorów są tyleż śmieszne co straszne. Opowiadają o ludowych twórcach kultury, wykształconych genialnych artystach,  twardzielach pracujących ponad ludzką wytrzymałość, alkoholikach z mózgami przeżartymi wódą, menelach żyjących jak zwierzęta, dziwakach, pustelnikach, wyrzutkach społecznych, Wymienione postawy nie wykluczają się nawzajem, wielu zakapiorów prezentuje wszystkie naraz. Kilku najbardziej wyrazistych nałóg wykończył, nie dając im dożyć starości. Portrety zakapiorów można obejrzeć w słynnej "Siekierezadzie".


    Po pięciu latach pognało mnie w Bieszczady z własnego wyboru, w charakterze samodzielnej turystki i marnej bo marnej, ale przewodniczki grupki znajomych, gdyż ja tam już trzeci raz, a oni dopiero pierwszy. Noclegi jak zawsze w Terce "Pod Bocianami" u Państwa Marii i Tomasza Pasławskich. To dla mnie jedyne i najlepsze pod słońcem miejsce w Bieszczadach. Nie dość, że sam środeczek regionu, to jeszcze zero komercji: żadnych kramów z koszulkami, podrabianymi serkami czy plastikowymi zabawkami, za to kilka bocianich gniazd i owieczki na drodze. Chcesz podziwiać powiewające gacie w kratkę, pluszowe foki (!) albo ludowe chustki z wiskozy - jedź do Cisnej, Polańczyka, Soliny. Terka to ostatnia prawdziwa wioska, tak twierdzą nawet mieszkańcy bardziej popularnej Wetliny. A gospodarze gościnni, serdeczni, życzliwi.  Czułam się, jakbym przyjechała do dawno niewidzianej rodziny.



       Tylko pstrąg "U córki" już nie taki, bo konkurencja w postaci ojca odeszła w zaświaty. Nowi turyści i tak kupują, a nawet chwalą potwornie drogą rybę z grilla obsypaną Knorrem. Najlepszą przyprawą jest  przecież renoma, a dawnego smaku nie znają. Szkoda... Właściciel uparcie twierdzi, że nic się nie zmieniło i to jest najbardziej przykre. Cóż, w takim razie temu panu już dziękujemy. Na szczęście w Terce u stóp góry Monastyr powstała rodzinna karczma z domowym żarełkiem. Tanio i smacznie. Polecam zdecydowanie.
       Zwiedzaliśmy miejsca już mi znane i nowe: imponującą zaporę w Solinie, krzykliwą i zatłoczoną Cisną (w deszczu - a jakże), urokliwą stację kolejki w Przysłupiu, rezerwat Sine Wiry, Wetlinę przedeptaną wzdłuż własnymi nogami (a było co deptać).  Droga do Cisnej jest przepiękna - wąska i kręta, wielokrotnie przecina Solinkę i jej dopływy. Zakręty tak ostre, że niemal można zobaczyć własny numer rejestracyjny. Wokół tylko trzy kolory: zieleń liści, jaskrawa żółć rudbekii, błękit nieba. Czasem go nie widać, bo zakrywają je gęste korony drzew. Pięknie...





     Po raz pierwszy ja, zdecydowanie nizinny astmatyk, wdrapałam się na bezdechu na Połoninę Wetlińską (oczywiście najkrótszym szlakiem od przełęczy Wyżnej do Chatki Puchatka), a potem poprowadziłam wycieczkę połoniną do Brzegów Górnych, skąd minibusami wróciliśmy do Wetliny. Monstrualnie wielki naleśnik z jagodami spożyty w "Chacie Wędrowca" przywrócił z nawiązką utracone kalorie. W Wetlinie miałam też okazję zamienić parę słów z legendarnym Lutkiem Pińczukiem, gospodarzem "Chatki Puchatka". Spotkałam go w sklepie, gdzie odbierał pocztę, i bez namysłu wyznałam, że jest moim bieszczadzkim idolem. Przyjął to godnie...





         W zeszłym roku nie planowałam wyjazdu w Bieszczady, ale dla towarzystwa Cygan dał się powiesić. Namówiła mnie koleżanka ciekawa tego regionu Polski, bo zna tylko Tatry i resztę świata. To tzw. "górska latawica", która podnieca się na widok każdego szczytu i nie może usiedzieć na miejscu dłużej niż pół godziny, bowiem akurat tyle czasu zajmuje jej regeneracja. Wprawdzie podczas wspólnych wypraw przypominałyśmy zaprzęg złożony z angielskiej klaczy wyścigowej oraz zdychającej pociągowej chabety, ale wypracowałyśmy kompromis: po prostu ona leciała przodem i zaliczała każde wzniesienie, a ja dostojnie człapałam dołem w tempie pozwalającym mi przeżyć kolejne pół godziny.


       I znowu rajd po znanych szlakach, z tym że spacer do Sinych Wirów przypłaciłam udarem słonecznym, a wejście na Wetlińską stanem przedagonalnym (te zakonnice na zdjęciu tylko udawały  zainteresowanie krajobrazem, a w rzeczywistości przyglądały mi się łakomie!). Nieśmiałą propozycję wspólnego zdobywania Tarnicy skwitowałam tylko nerwowym chichotem...



       Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mój kompletny brak kondycji zrodził potrzebę rozwiązań alternatywnych i tak odkryłyśmy biuro turystyczne Bieszczader. Stówa za cały dzień atrakcji! Zwiedziłyśmy (autokarem) ukraińskie Bieszczady oraz (autokarem i wozami konnymi) Smolnik i Jeziora Duszatyńskie. Te ostatnie znam głównie ze zdjęć mojej niesamowitej koleżanki, która wraz z garstką podobnych sobie desperatów i spoconym przewodnikiem w 30-stopniowym upale rwała pod górę po glinie i kamieniach, podczas gdy ja na dole w Księstwie Duszatyn niespiesznie wciągałam pierogi z sarniną, popijając je zimnym piwkiem. Ech, tak to można  udzielać się turystycznie w każdym wieku i stanie. Marzą mi się nawet dalsze trasy - Bieszczader ma w ofercie objazd całej Pętli Bieszczadzkiej z postojami w co ciekawszych miejscach, a dla ekstremalnych - rejs kajakowy po Sanie!





        Były też momenty liryczne i poważne. Odwiedziłyśmy cmentarz w Terce, gdzie połowa grobów to przodkowie naszego gospodarza, oraz cmentarz w Cisnej, a na nim groby słynnych bieszczadzkich zakapiorów: uzdolnionego rzeźbiarza-alkoholika Janusza Zubowa, Jagodowego Króla - Zdzisława Radosa i Bogdana Nabrdalika zwanego Sikorką.  W marcu 2018 roku dołączył do nich bieszczadzki bard, Ryszard Szociński. Zmagał się ze śmiertelną chorobą, niemal do końca siedząc w swoim sklepiku obok "Siekierezady". Zdążyłyśmy jeszcze kupić od niego tomiki wierszy i umówić się za rok w tym samym miejscu. Widocznie znudziło mu się czekać...



       Kończą się stare Bieszczady owiane legendą ludzi, którzy stworzyli ich niepowtarzalny klimat. Po pół wieku administrowania "Chatką Puchatka" Lutek Pińczuk (1938) zrezygnował, z przyczyn... dość zagmatwanych. Bieszczadzki Park Narodowy mówi o złym stanie zdrowia, Gazeta Bieszczadzka - o warunkach nie do przyjęcia, które zaproponowano w nowej umowie. Za wieloletnią pracę na rzecz rozwoju turystyki bieszczadzkiej podziękowali Lutkowi podobno tylko przyjaciele, urządzając mu fetę w Polańczyku,  władze nie  widziały powodu do świętowania  - i wszystko robi się jasne.... Nie wiem, czy nadal funkcjonuje sklepik Rysia Szocińskiego, ale jeśli nawet,  to bez niego jest pusty i bezosobowy. "Łemkowyny" nie widać spoza kramów z badziewiem wszelakim, które ją otaczają.  Wejście na połoninę przypomina bożocielną procesję idącą w obu kierunkach naraz. Mimo tego mam nadzieję, że jeszcze nieraz odwiedzę Bieszczady, bo się w nich po prostu zakochałam! Przecież kocha się nie dla zalet, a pomimo wad...

       Aha - karczma w Terce "Pod Monastyrem" ma się świetnie, o czym świadczą tłumy klientów. Oświadczam - tu warto poczekać w kolejce. Pyszne świeże regionalne dania, jadłospis codziennie zmieniany, sympatyczna i sprawna obsługa, klimatyczne zacienione miejsce u podnóża góry z widokiem na Tołstę.  Można zamówić pół porcji prawie każdej potrawy z zupą włącznie, napić się dobrej kawy, zjeść kawałek domowego ciasta i odpocząć w chłodzie pod wiatą.



     A potem potoczyć się "Pod Bociany", mijając ogródki kipiące kwiatami i witając się z każdą napotkaną osobą...






poniedziałek, 12 lutego 2018

Chamska racja


        Cham też może mieć rację, ale że ta jego racja topi się w chamstwie i przestaje być widoczna, to już inna sprawa...
      Mam przed oczami scenę sprzed lat, kiedy pewna pani dyrektor tak się zdenerwowała oczywistym i poważnym błędem nauczycielki, że przez pół godziny jeździła na niej jak na szmacie w obecności personelu, uczniów i rodziców. Wszyscy wiedzieli, że szefowa ma rację i... nikt jej tej racji nie przyznał, z powodów chyba oczywistych. 
       Dziś przeżyłam coś podobnego. Prowadzona aplikacją Yanosik udałam się do jednej z gdańskich przychodni, gdyż dopadły mnie problemy z poruszaniem się na własnych nogach. Dookoła place budowy, zapory, zasieki, rozjeżdżona glina. Zaparkowanie przy ulicy graniczy z cudem. Głos w komórce oznajmia: "Skręć w lewo, jesteś u celu". W przekonaniu, że znajduję się na terenie przychodni, wjeżdżam więc przez gościnnie otwartą bramę na obszerny dziedziniec zastawiony samochodami i skromniutko parkuję w jakimś kąciku. Obchodzę budynek, znajduję wejście, załatwiam swoje sprawy. Wyobraźcie obie moje zdumienie, kiedy po pół godzinie zastaję zamkniętą bramę, a na niej znak zakazu wjazdu oraz kartkę z napisem "Teren prywatny".  Na ulicy stoi jakiś facet, więc pytam, czy wie, jak mogłabym się dostać do samochodu. On stwierdza, ze nie ma pojęcia, po czym mentorskim tonem poucza mnie, jakie to straszne przestępstwo popełniłam, wjeżdżając na teren prywatny. Mówię, że znaku nie widziałam, bo prawdopodobnie był za płotem na odsuniętej bramie, a na kartkę nie zwróciłam uwagi. Ale jego zdaniem obowiązkiem kierowcy jest widzieć znaki (nawet niewidoczne) oraz czytać wszystkie kartki przypięte do płotu!  Zdruzgotana swoją zbrodnią kuśtykam więc po zaśnieżonych schodach do przychodni, gdzie przemiła pani przełożona informuje mnie, że bramę można odsunąć ręką, tylko prosi, żebym ją zamknęła za sobą. Tak robię. Gdy po wyjechaniu wysiadam z samochodu, żeby zamknąć bramę, nadbiega facet, z którym przedtem rozmawiałam. Ewidentnie mnie śledził. Zaczyna gmerać w telefonie, filmuje mój samochód, straszy policją i sugeruje, że coś ukradłam. Moje tłumaczenia, przeprosiny i pokorne prośby nie skutkują. Dopiero jak doprowadzona do ostateczności wyciągam swój telefon i mówię, że też go sfilmuję, a policję niech wzywa, bo nie mam powodu się jej bać, nagle odpuszcza, wrzeszcząc: Proszę się stąd natychmiast wynosić! 
       I wiecie co? Jeszcze znalazłam w sobie tyle uprzejmej życzliwości, żeby powiedzieć dziadowi "dziękuję".  Wiem, że nic nie usprawiedliwia chamstwa, ale może go żona zdradza, może ma kredyt we frankach, może awansu nie dostał, może może... Kij z nim, dnia mi nie zepsuje!

poniedziałek, 13 listopada 2017

GRA O TRON S7 - dokładne streszczenie odcinków

NA PODSTAWIE MOTYWÓW Z TOMU "TANIEC ZE SMOKAMI" (i oryginalnego scenariusza kompletnie niezgodnego z powieścią)


S7/E01  DRAGONSTONE
(Smocza Skała)
Najważniejsze wydarzenia: zagłada rodu Freyów, odkrycie złóż obsydianu, przybycie Daenerys do Westeros.
  • DORZECZE (Bliźniaki) Walder Frey ściągnął do Bliźniaków wszystkich znaczących krewnych, aby wyjawić im plany na nadchodzącą zimę.  Ku zaskoczeniu zebranych częstuje ich przednim winem, w podzięce za wymordowanie Starków. Jego słowa budzą zaniepokojenie: dziękuje za zaszlachtowanie brzemiennej kobiety, podcięcie gardła matce pięciorga dzieci, wyrżnięcie gości zaproszonych pod własny dach. Nagle Freyowie zaczynają pluć krwią, a po chwili padają martwi. Pod maską Waldera ukazuje się Arya. Młodej żonie Freya przekazuje wiadomość: Północ pamięta... 
  • ZA MUREM Zza horyzontu, otoczona ciemna chmurą, nadciąga niezliczona rzesza umarłych pod wodzą Nocnego Króla. Widać wśród nich Olbrzymy.
  • NA MURZE Meera Reed i Bran Stark docierają do bramy Czarnego Zamku. Dowódca Edd nie ma pewności, kim są, ale Bran przekonuje go swoją wiedzą o Królu Nocy.
  • WINTERFELL  Trwają przygotowania do wojny. Jon opowiada zebranym o właściwościach smoczego szkła. Każe też szkolić w sztuce wojennej wszystkich ludzi w wieku od 10 do 60 lat, niezależnie od płci. Dzicy dostają zadanie obsadzenia Wschodniej Strażnicy Muru - położonej najbliżej wsi Hardhome, gdzie ostatnio starli się z Nocnym Królem. Lordowie żądają ukarania zdradzieckich rodów Umberów i Karstarków. Sansa proponuje, by ich dobra rozdać sojusznikom, ale Jon mówi, że winni zginęli w bitwie o Winterfell, a on nie będzie karać dzieci za grzechy ojców. Wzywa Neda Umbera i Alys Karstark do odnowienia przysięgi. Nie pora na waśnie - Północ musi się zjednoczyć. Jego decyzja wywołuje aplauz zebranych. 
  • Jon zarzuca Sansie, że podważa jego królewski autorytet, publicznie mu się sprzeciwiając. Siostra chwali jego rządy, bo według niej Snow jest przeciwieństwem Joffreya, ale boi się, że przez własną naiwność przegra tak jak Ned i Robb. 
  • Kruk z Królewskiej Przystani przynosi wezwanie od królowej, by Jon złożył jej hołd lub został uznany za zdrajcę. Sansa ostrzega brata, że Cersei jest bezwzględna i zamordowała każdego, kto stanął na jej drodze. Mówi też, że dużo się od niej nauczyła.
  • KING'S LANDING  Na posadzce dziedzińca zamku powstaje wielka mapa Siedmiu Królestw.  
  • Cersei rozmawia z Jaime'm o Daenerys, która zmierza do Westeros z wielką flotą, a swoim Namiestnikiem uczyniła znienawidzonego Tyriona. Wylądują na Smoczej Skale. Lannisterowie są zewsząd otoczeni wrogami: na wschodzie Daenerys, na południu Ellaria Sand, na zachodzie Olena Tyrell, a na północy Jon i Sansa Stark. Jaime uważa, że stoją na przegranej pozycji, a do tego nie mają dla kogo walczyć o utrzymanie dynastii, bo przecież stracili wszystkie dzieci. Dopytuje się o przyczyny samobójstwa Tommena, ale Cersei chce pamiętać tylko o tym, że ona i brat są ostatnimi Lannisterami. Brakuje im sojuszników, bo stracili nawet Freyów, jednak Cersei uważa się za nieodrodną córkę swojego ojca i znalazła rozwiązanie. 
  • Do Królewskiej Przystani wpływa żelazna flota Eurona Greyjoya, którego Cersei poprosiła o pomoc. Królowa wie, jakie plany względem niej ma Greyjoy. 
  • W sali tronowej królowa przyjmuje Eurona. Greyjoy jest arogancki i pewny siebie. Rozmawia z Lannisterami jak równy z równym. Mówi, że jego marzeniem jest małżeństwo z najpiękniejszą kobietą świata. Kiedy Cersei odmawia mu ręki z powodu braku zaufania, Euron zapowiada dar, który przekona kobietę o jego szczerych intencjach.
  • REACH (Stare Miasto) Samwell Tarly pokornie pełni rolę nowicjusza w Cytadeli. Przez wiele dni opróżnia nocniki, porządkuje księgi, roznosi posiłki. Kusi go zamknięta część biblioteki, dostępna tylko dla maesterów. Uczestnicząc w sekcji zwłok wykonywanej przez Arcymaestera, prosi go o pozwolenie skorzystania z tego księgozbioru, bo musi znaleźć sposób na pokonanie Białych Wędrowców. Arcymaester jest jedynym w tej części Westeros, który wierzy, że Sam widział Innych, ale nie wierzy, że pokonają oni Mur.
  • W nocy Sam zakrada się do zakazanej części biblioteki.
  • WINTERFELL Lady Brienne trenuje z Podrickiem walkę na miecze. Tormund jest zachwycony siłą dziewczyny.  Z krużganka przyglądają się temu Sansa i Petyr Baelish. Sansa traktuje byłego opiekuna z rezerwą i sarkazmem. Toleruje jego pobyt w zamku tylko dlatego, że pomógł zwyciężyć Ramsaya. Dobrze wie, jakie są oczekiwania Baelisha.
  • DORZECZE W lesie Arya słyszy piękny śpiew (Edd Sheeraan!), który prowadzi ją  do grupy żołnierzy w czerwonych płaszczach siedzących przy ognisku. Zapraszają dziewczynę na pieczonego królika. Opowiadają, że po śmierci Freyów oddelegowano ich do pilnowania pokoju w Dorzeczu, ale marzą o powrocie do domu. Arya mówi, że jedzie do Królewskiej przystani zabić królową, co wszyscy biorą za świetny dowcip. 
  • Sandor Clegane wstąpił w szeregi Bractwa bez Chorągwi. Jadąc wśród śnieżycy, spotykają samotną chatę, w której postanawiają przenocować.  Ogar ma złe przeczucia. Wewnątrz widzą zwłoki ojca i córki - zabił ją i siebie, żeby uniknąć śmierci głodowej. Ogar pyta Berica Dondarirona, dlaczego Pan Światła tylekroć przywracał go do żywych, skoro tylu lepszych zginęło. Kapłan Thoros każe mu spojrzeć w płomienie. Sandor widzi w nich Mur, za nim lodową górę w kształcie grotu strzały a wokół niej tysiące umarłych. To znaczy, że przed nimi ważne zadanie do spełnienia
  • W nocy Thorosa budzą dziwne odgłosy. To Sandor kopie dół w zmarzniętej ziemi, żeby pochować zmarłych. Kapłan mu pomaga. Clegane nie pamięta modlitwy pogrzebowej Siedmiu, więc żegna pochowanych własnymi słowami.
  • REACH (Stare Miasto) Samwell ślęczy nad grubymi księgami. Odkrywa, że Smocza Skała leży na złożach obsydianu - smoczego szkła. Natychmiast wysyła wiadomość do Jona. 
  • W Cytadeli Sam zbiera miski chorych odizolowanych w pojedynczych celach. Z jednego okienka wynurza się ręka pokryta strupami szarej łuszczycy i pada pytanie, czy do Westeros przybyła już Daenerys - Matka Smoków.
  • DRAGONSTONE Tymczasem flota Daenerys przybija do Smoczej Skały. To miejsce urodzenia królowej. Matka Smoków wychodzi na ląd, dotyka dłonią mokrego piasku. Przestępuje progi zamku. Wchodzi do okrągłej sali tronowej w najwyższej wieży zwanej Kamiennym Bębnem. Omija kamienny tron, w zadumie ogląda skalny stół wyrzeźbiony w kształcie mapy Westeros.  Jest gotowa do działania. 


S7/E02  STORMBORN
(Zrodzona z Burzy)
  • DRAGONSTONE  Daenerys wraz z doradcami omawia strategię wojenną. Mogłaby spalić Królewską Przystań smoczym ogniem, ale Tyrion jej to odradza. Królowa jest nieufna i sceptyczna. Varys pozyskał dla niej cennych sojuszników: Dorne i  Reach, ale przecież kiedyś zdradził jej ojca i chciał wprowadzić na Żelazny Tron okrutnego Viserysa. Do tego uczestniczył w planach jej zamordowania. Varys tłumaczy, ze nie nagradza niekompetencji władców ślepym posłuszeństwem, bo służy nie im, lecz uciskanym przez nich ludziom. Chce tronu dla Daenerys, bo jest ona jedyną szansą dla biednego ludu.  Matka Smoków każe mu przysiąc, że nigdy jej nie zdradzi, tylko wytknie ewentualne błędy.
  • Na Smoczej Skale pojawia się Melisandre. Przybyła wyjawić królowej proroctwo Pana Światła. Nadciąga długa noc, tylko obiecany Książę sprowadzi świt. Missandei wyjaśnia, że język valyriański nie określa płci, więc proroctwo może się odnosić również do kobiety. Czerwona Kapłanka chce doprowadzić do spotkania Daenerys z Jonem Snow, który również ma do odegrania ważną rolę w starciu z siłami ciemności. Tyrion popiera ten pomysł, bo lubi i szanuje Jona, a ponadto uważa, że jako Król Północy będzie on silnym sojusznikiem przeciwko Lannisterom. Daenerys każe posłać po Snowa, przede wszystkim po to, by zmusić go do  oddania jej hołdu.
  • WINTERFELL  Chłopcy ćwiczą na dziedzińcu strzelanie z łuku. 
  • Jon i Sansa czytają list od Tyriona zawierający zaproszenie Snowa na Smoczą Skałę i wezwaniem go do pomocy w walce o Żelazny Tron. Zastanawiają się, czy to nie podstęp mający na celu zwabienie Króla Północy w pułapkę. Davos dostrzega konieczność sojuszu z Daenerys, bo tylko smoczy ogień może zniszczyć siły ciemności. 
  • KING'S LANDING  Królowa Cersei opisuje lordom sytuację w Westeros. Opowiada o okrucieństwie Daenerys, która niczym nie różni się od swego szalonego ojca, a teraz wraz z armią  Dothraków  wylądowała w  Reach wspierana przez Tyrellów i zagraża bezpieczeństwu całego królestwa. Lordowie boją się smoków, ale Qyburn szuka sposobów na ich pokonanie.
  • Jaime namawia lorda Randyla Tarly (ojca Sama), wiernego chorążego Tyrellów, by został jego generałem i walczył po stronie Korony. Uważa, że zdrada lady Olenny zwalnia lorda z przysięgi wierności.  Kusi też Randyla tytułem Namiestnika Południa.
  • REACH (Stare Miasto) Arcymaester ogląda Joraha i wyjaśnia mu przebieg choroby, która wprawdzie zabije go dopiero za 10-20 lat, ale już za pół roku zaatakuje umysł. Samwell opowiada o przypadku córki Stannisa, której choroba została powstrzymana przez maestera Cressena. Jednak w przypadku Shireen objawy szarej łuszczycy zauważono natychmiast, tymczasem u Jorah poraziła już całe ciało, więc nie ma on żadnych szans. Arcymaester sugeruje samobójstwo. Rycerz  wyznaje Samwellowi, że pochodzi z rodu Mormontów.
  • KING'S LANDING  Cersei po raz pierwszy schodzi do podziemi Czerwonej Twierdzy i ogląda szkielety smoków. W niszy leży ogromna głowa Baleriona, na którym Aegon Zdobywca podbił Westeros. Teraz  Qyburn wypróbowuje na niej silę kuszy specjalnie skonstruowanej do zabijania smoków. Bełt wbija się do połowy w czaszkę gada.
  • DRAGONSTONE Ellaria Sand, Yara Greyjoy i Lady Olenna namawiają Daenerys do spalenia Królewskiej Przystani, czemu sprzeciwia się Tyrion. Smocza Królowa za jego namową postanawia zamknąć stolicę w oblężeniu armii Dorne i Reach, odcinając ją od dostaw żywności. Nieskalani i Dothrakowie w tym czasie zdobędą Casterly Rock - siedzibę Lannisterów. Ten plan zdobywa poparcie.
  • W prywatnej rozmowie lady Olenna radzi Daenerys, by nie słuchała niczyich rad, choćby najmądrzejszych, i kierowała się własnym przekonaniem, bo jest smokiem a nie owcą.
  • Missandei przychodzi pożegnać Szarego Robaka, który jutro wyrusza pod Casterly Rock. Nieskalany wyznaje, że dziewczyna jest jego słabością. Scena kończy się w łożu. Robak nie jest przecież stuprocentowym inwalidą ;-)
  • REACH (Stare Miasto) Samwell oznajmia arcymaesterowi, że potrafi wyleczyć Joraha, gdyż czytał o dwóch przypadkach udanej terapii. Dowiaduje się, że lekarz, który tego dokonał, sam umarł, zaraziwszy się szarą łuszczycą.
  • Jorah pisze list pożegnalny do Daenerys. Nagle do jego celi wchodzi Samwell, pchając wypełniony wózek. Tarly mówi, że był przy śmierci ojca Joraha i dlatego nie pozwoli umrzeć jego synowi. Zaznacza, że kuracja będzie bardzo bolesna. Polegać ma na zdjęciu zarażonej tkanki i nałożeniu na rany specjalnego leku. Przypomina to obdzieranie żywcem ze skóry. Jorah mężnie znosi niewyobrażalne męki.
  • KRÓLEWSKI TRAKT W karczmie Arya spotyka dawnego przyjaciela - Gorącą Bułkę, który jest tu piekarzem. Dziewczyna bardzo oględnie mówi o swoich przeżyciach. Dowiaduje się od Bułki, że Jon Snow pokonał Boltonów, odzyskał Winterfell i został Królem Północy. Starkówna natychmiast opuszcza karczmę, zawraca konia i jedzie na Północ.
  • WINTERFELL  Jon otrzymuje list od Sama z informacją, że Smocza Skala wznosi się na górze smoczego szkła.  Natychmiast informuje lordów Północy o wcześniejszym liście Tyriona i swoich planach. Zamierza wraz z ser Davosem udać się na Smoczą Skałę, by zdobyć zarówno obsydian jak i sojuszników do walki z armią Białych Wędrowców. Sansa boi się o brata, przecież ich przodkowie zginęli spaleni smoczym ogniem przez Aerysa szalonego, ojca Daenerys. Wszyscy uważają, że nie powinien ryzykować, jednak Jon uważa, że to  jedyna szansa. Do swego powrotu przekazuje rządy Sansie. Petyr Baelish uśmiecha się tryumfalnie.
  • Przed wyjazdem Jon schodzi do krypty Starków. Za nim idzie Baelish, który chce rozmowy na osobności. Przypomina, że osobiście dostarczył kości Neda Starka jego żonie. Wyznaje, że kocha Sansę, jak kiedyś kochał jej matkę. Budzi to wściekłość Jona. Grozi Petyrowi śmiercią, jeśli ten tknie jego siostrę. 
  • KRÓLEWSKI TRAKT Arya pali ognisko w lesie. Nagle otacza ją stado wilków. W ich przywódcy dziewczyna rozpoznaje swoją wilkorzycę - Nymerię. Mówi jej, że wraca do domu, ale zwierzę nie chce jej towarzyszyć. Wycofuje watahę i odchodzi w las.
  • WĄSKIE MORZE (w drodze do King's Landing) Na jednym ze statków Żelaznej Floty Żmijowe Bękarcice planują, którego z wrogów chcą zabić osobiście, a Ellaria romansuje z Yarą, gdyż łączą je te same biseksualne upodobania. Nagle okręty Yary zostają zaatakowane przez flotę Eurona.
  • Euron i jego ludzie dostają się na pokład flagowego okrętu Yary. Rozpoczyna się straszliwa walka. Euron zabija dwie Bękarcice. Najmłodsza zeszła do kajuty chronić matkę, ale wkrótce obie trafiają do niewoli. 
  • Yara walczy ze stryjem i zostaje pokonana. Wzywa na pomoc Theona, lecz on w ostatniej chwili traci odwagę i skacze do morza. Wokół widzi płonące statki.  


S7/E03  THE QUEEN'S JUSTICE 
(Sprawiedliwość królowej)
Najważniejsze wydarzenia: uzdrowienie Joraha Mormonta, śmierć Lady Olenny Tyrell.
  • DRAGONSTONE Jon Snow z Cebulowym Rycerzem przybywają na Smoczą Skałę. Na brzegu witają  ich Tyrion i Missandei. Karzeł wypytuje Jona o Sansę i informuje go, że nie skonsumował związku z nią. Obaj są ciekawi okoliczności, które sprawiły, że doszli tak wysoko: jeden został Królem Północy a drugi Namiestnikiem Smoczej Królowej.
  • Smok przelatujący nad głową Jona robi na nim ogromne wrażenie.
  • Melisandre nie chce się widzieć z Jonem i Davosem, bo zna ich stosunek do siebie. Mówi Varysowi, że zrobiła swoje: połączyła ogień z lodem. Teraz wyruszy do Volantis. Pająk radzi jej, aby nie wracała do Westeros, gdzie grozi jej niebezpieczeństwo, ale kapłanka mówi, że wróci tu ostatni raz i umrze w tej dziwnej ziemi, podobnie jak on.
  • W sali tronowej Missandei przedstawia Daenerys, wymieniając jej wszystkie tytuły. Królowa tytułuje Jona lordem, co budzi sprzeciw ser Davosa, dla którego Snow jest Królem Północy. Daenerys odwołuje się do historii. Królowie przestali istnieć, odkąd złożyli przysięgę wierności Aegonowi Targaryenowi, który podbił Westeros. Jako prawowita dziedziczka Żelaznego Tronu żąda teraz takiej samej przysięgi od Jona, przepraszając go jednocześnie za zbrodnie swego szalonego ojca.  Ale Jon uważa, że nie wiążą go przysięgi przodków. Wojna o Żelazny Tron to dziecinna zabawa w porównaniu z tym, co nadchodzi zza Muru. Jeśli królestwa się nie zjednoczą, zginą wszyscy. 
  • Daenerys ma poczucie własnej wielkości. Wie, że dokonała rzeczy naprawdę niezwykłych, bo urodziła się, by władać Siedmioma Królestwami. Cebulowy Rycerz opowiada jej o dokonaniach Jona, który, będąc tylko bękartem, zjednoczył Północ i stał się jej królem. Davos omal nie wyznaje, że Jon został wskrzeszony z martwych. Tyrion namawia Snowa do oddania hołdu Daenerys, a tym samym zrzeczenia się tytułu Króla Północy. Królowa odbiera odmowę jako bunt przeciwko niej.  
  • Przybycie Varysa przerywa dyskusję. Goście zostają odprowadzeni do komnat. Pająk informuje Daenerys o klęsce Żelaznej Floty i zaginięciu Ellarii, Bękarcic i rodzeństwa Greyjoyów.
  • WĄSKIE MORZE Theon Greyjoy zostaje wyłowiony z morza przez załogę jednego z ocalałych okrętów. Marynarze traktują go pogardliwie jako tchórza, który nie pomógł siostrze.
  • KING'S LANDING Wśród wiwatujących tłumów uśmiechnięty Euron Greyjoy wjeżdża do miasta, prowadząc na postronkach  Ellarię Sand, jej najmłodszą córkę oraz swoja bratanicę, Yarę. W sali tronowej rzuca jeńców pod stopy Cersei. Jego obiecywany dar to sprawiedliwość - zemsta za zamordowaną Myrcelle. Królowa obiecuje spełnić jego marzenia, ale po wygranej wojnie. Euron prowokuje Jaime'go, wypytując go o seksualne upodobania siostry.
  • Zemsta Cersei jest straszliwa. Najpierw w obecności Ellarii składa śmiertelny pocałunek na ustach jej córki, a potem mówi, że będzie ona do końca swojego życia oglądać najpierw tę śmierć, a potem rozkład zwłok i ich zamianę w szkielet. 
  • Po powrocie z lochów Cersei namiętnie kocha się z bratem. Rano nie kryje przed służącą, kto leży w jej łożu. Jest królową, więc wolno jej wszystko.
  • Królowa przyjmuje przedstawiciela Żelaznego Banku z Braavos. Jest on pod wrażeniem sposobu, w jaki uwolniła Królestwo od fanatycznych wyznawców Wiary, ale zainwestuje pieniądze tylko w pewnego zwycięzcę. Cersei przekonuje go, aby zanim podejmie decyzję, przez dwa tygodnie przyjrzał się jej działaniom.
  • DRAGONSTONE Jon uważa się za jeńca, bo nie może wsiąść na statek. Gryzie go, że nikt nie wierzy w jego opowieści. Obawia się, że zrobił straszny błąd, przybywając do Daenerys. Tyrion radzi, aby wypytał ludzi, co sądzą o matce Smoków, która zamiast już dawno podbić Westeros, wolała likwidować niewolnictwo  w Essos. Pyta też Jona, jak może mu realnie pomóc.
  • Tyrion wyjaśnia Daenerys właściwości smoczego szkła i prosi, by Jon mógł je wydobywać. Jest sceptyczny wobec opowieści o Białych Wędrowcach, choć obawia się, że to może być prawda.
  • Daenerys powoli rewiduje swoje poglądy - przecież w smoki też nikt nie chciał uwierzyć. Nie zrezygnuje z praw do Żelaznego Tronu i do Północy, ale da Jonowi środki i ludzi, by mógł sporządzić broń z obsydianu. 
  • WINTERFELL  Sansa mądrze rządzi Winterfell. Poleca gromadzić zapasy żywności na wypadek, gdyby zamek miał się stać centrum obrony Północy. Każe obijać żelazne napierśniki skórą na wypadek mrozu. Baelish radzi dziewczynie przygotować się w myślach nie tylko na wojnę z Innymi, ale na każdą możliwą okoliczność, wtedy nic nie będzie mogło jej zaskoczyć. 
  • Do zamku przybywa Bran z Meerą. Sansa wita go z wielkim wzruszeniem, ale Bran jest obojętny.
  • Rodzeństwo rozmawia pod czar-drzewem. Bran odrzuca tytuł lorda Winterfell, bo jest teraz Trójoką Wroną, która widzi wszystko z przeszłości i teraźniejszości. Przywołuje wspomnienie ślubu Sansy i jej dramatycznych przejść z Ramsayem. 
  • REACH (Stare Miasto) Arcymaester z niedowierzaniem ogląda skórę Joraha. Szara łuszczyca została powstrzymana. Mormont twierdzi, że poprawa nastąpiła samoistnie wskutek dobrego klimatu. Zamierza powrócić do Daenerys, bo to ona namówiła go do walki z chorobą. Żegna się z Samwellem, dziękując za uratowanie życia.
  • Samwell przyznaje się arcymaesterowi do nieposłuszeństwa. Bez jego zgody zastosował problematyczną i niebezpieczną kurację, narażając siebie i całą Cytadelę. Jednak sukces Sama budzi szacunek mędrca. Nie wyrzuca mężczyzny, tylko każe mu kopiować niszczejące zwoje i księgi.
  • DRAGONSTONE  Daenerys chce zniszczyć flotę Eurona Greyjoya przy pomocy smoczego ognia, ale ten pomysł budzi sprzeciw doradców, bo królowa jest zbyt ważna, by narażać swoje życie. Wkrótce zacznie się zacięta bitwa o Casterly Rock. Jeszcze nikt nie zdobył tej twierdzy.
  • ZACHÓD (CASTERLY ROCK) Nieskalani podpływają pod zamek Lannisterów. Krasnal wskazał im tajne podziemne przejście do jednej z wieżyczek strażniczych. Kilku Nieskalanych dostaje się do środka i otwiera bramę atakującym. 
  • Wbrew oczekiwaniom okazuje się, że załoga zamku nie jest zbyt liczna. Tymczasem flotę Nieskalanych atakują okręty Eurona, uniemożliwiając im szybki odwrót. 
  • REACH (Wysogród)  Związawszy siły Nieskalanych pod Casterly Rock, Jaime prowadzi armię Lannisterów na Wysogród, aby zniszczyć kolejnego wroga - Lady Olennę.
  • Królowa Cierni godnie przyjmuje klęskę Tyrellów. Nie spodziewała się takiego obrotu sprawy, ale docenia mądrą strategię Jaime'go. Mówi, że zrobiła wiele okrutnych rzeczy dla dobra swego rodu, ale było to niczym wobec okrucieństwa Cersei.  Ostrzega Jaime'go przed siostrą, która kiedyś doprowadzi go do upadku. Wie, że czeka ją śmierć, tylko nie wie jaka. Gdy Jaime wlewa do jej kielicha bezboleśnie uśmiercającą truciznę, wypija ją bez wahania. Przed śmiercią wyznaje, że nie planowała, by Joffrey konał w męczarniach, po prostu nie znała działania trucizny, którą mu podała. Chce, by Cersei dowiedziała się, że to ona zabiła jej syna. 


S7/E04  THE SPOILS OF WAR
(Łupy wojenne)

  • ROSEROAD (między Wysogrodem a Królewską Przystanią) Armia Lannisterów eskortuje wozy ze złotem i płodami rolnymi. Złoto zdobyte w Wysogrodzie jest przeznaczone na spłacenie długów Korony w Żelaznym Banku. Sporą sakwę otrzymuje też Bronn za pomoc w zdobyciu miasta. Były najemnik żąda od Jaime'go zamku, ale dostanie go dopiero po wygranej wojnie. Teraz ma nakłonić chłopów z Reach do oddania zboża. 
  • KING'S LANDING Przedstawiciel Żelaznego Banku nie może wyjść z podziwu, że tak wielki dług ma zostać spłacony jednorazowo. Obiecuje Cersei poparcie, gdy tylko otrzyma złoto. 
  • WINTERFELL  Petyr Baelish wręcza Branowi sztylet z valyriańskiej stali, ten sam, którym omal nie zabito chłopca, gdy był w śpiączce. W imię swojej  miłości do Catelyn Petyr obiecuje strzec jej syna. Dochodzenie, kto był właścicielem broni, wywołało kiedyś Wojnę Pięciu Króli której  efektem jest obecny status Brana - nie czuje się on Lordem  Winterfell, tylko Trójoką Wroną.
  • Meera żegna się z Branem. Chce być ze swoją rodziną, gdy przyjdą Inni. Dziewczynę przeraża chłód i obojętność bijące od człowieka, który zawdzięcza jej życie. Człowieka, dla którego zginęli jej brat Jojen, Hodor i wilkor Lato. Ale chłopiec mówi, że nie jest już Brandonem Starkiem, choć pamięta nie tylko, jak nim był, ale i o wiele więcej. Meera mówi ze smutkiem, że Bran umarł. 
  • Arya wchodzi do zamku. Początkowo wartownicy nie chcą jej wpuścić, bo wszystkim wiadomo, że Arya Stark nie żyje. W końcu wprowadzają dziewczynę na dziedziniec i spierają się, który zawiadomi Sansę. Tymczasem Arya niepostrzeżenie odchodzi i idzie do krypty Starków, pod pomnik ojca, gdzie wkrótce znajduje ją siostra. Rozmawiają o śmierci Joffreya. Arya żałuje, że go nie zabiła, bo był pierwszy na jej liście. Sansa przyjmuje to za żart.
  • Siostry idą pod czar-drzewo, gdzie na wózku inwalidzkim siedzi Bran. Wita się on z Aryą i mówi, że widział ja na rozstajach, kiedy postanowiła zawrócić konia na Północ. Wie, że zmierzała do Królewskiej Przystani zabić Cersei, która jest na jej liście. Pokazuje cenny sztylet otrzymany w darze od Petyra. Sansa mówi, że Baelish niczego nie ofiarowuje bezinteresownie. Bran oddaje sztylet Aryi. Rodzeństwo wraca do zamku, co obserwują Brienne z Podrickiem oraz Littlefinger.
  • DRAGONSTONE Jon Snow pokazuje Daenerys jaskinię z obsydianu. Na jej ścianach widać magiczne runy wykonane przed wieloma laty przez Dzieci Lasu. Są też rysunki dowodzące, że wspólnie z pierwszymi ludźmi Dzieci Lasu walczyły z Innymi. Teraz także trzeba połączyć siły, by mieć szansę na zwycięstwo. Ale Daenerys pomoże Jonowi tylko wtedy, gdy ten klęknie, uznając jej zwierzchnictwo.
  • Przed jaskinią czekają Varys i Tyrion. Informują o zdobyciu Casterly Rock, ale nie jest to dobra nowina. Daenerys jest wściekła. Stracili wszystkich sojuszników: Dorne, Żelazne Wyspy i Reach. Chce natychmiast podbić Królewską Przystań przy pomocy smoków. Pyta Jona o radę, a ten mówi, że ponieważ dokonała niemożliwego, więc wszyscy oczekują od niej zmiany na lepsze. Nie osiągnie tego, paląc zamki i zabijając ludzi.
  • WINTERFELL  Brienne trenuje Podricka w walce na miecze. Podchodzi Arya, która również chce poćwiczyć. Mała drobna Starkówna staje ze swoją Igłą i sztyletem naprzeciw potężnej Brienne wyposażonej w dwuręczny miecz. Jej umiejętności budzą podziw przeciwniczki i zdumienie Sansy, która wraz z Baelishem przygląda się pojedynkowi. Lady Winterfell zaczyna czuć respekt przed swoją młodszą siostrą.
  • DRAGONSTONE Missandei nie rozumie statusu bękarta, ponieważ na wyspie Naath, z której pochodzi,  nie ma ślubów. Opowiada, jak znalazła się w służbie Daenerys. Jest wolna i może w każdej chwili wrócić do swojej pięknej ojczyzny, ale nie chce. Niezłomnie wierzy w Wyzwolicielkę z Okowów, podobnie jak wszyscy ludzie, którzy przybyli za nią do Westeros. 
  • Na horyzoncie widać okręt Greyjoyów. To przybywa Theon z załogą, która go uratowała. Nie spodziewa się tu Króla Północy. Jon nie zabija zdrajcy tylko dlatego, że pomógł Sansie wyrwać się z rąk Ramsaya i powrócić do Winterfell. 
  • Greyjoy przybył prosić królową o pomoc odbiciu siostry z rąk Eurona, ale dowiaduje się, że Matka Smoków odleciała.
  • ROSEROAD (między Wysogrodem a Królewską Przystanią) Złoto dotarło do Królewskiej Przystani, trzeba jeszcze przeprawić wozy z zapasami żywności. Zmęczona armia rozciągnęła się na wiele kilometrów wzdłuż brzegu morza. W rozmowie z Jaime'm i Bronnem Dickon Tarly, brat Samwella, opowiada o swoich wrażeniach z pierwszej w życiu bitwy. Nie tego oczekiwał. Jako chorąży Tyrellów musiał zabijać swoich dobrych znajomych. 
  • Nagle Bronn słyszy podejrzany odgłos. Wojsko formuje szyki w oczekiwaniu ataku nieprzyjaciela. Na horyzoncie pojawiają się Dothrakowie, o wiele liczniejsi niż armia Lannisterów. Towarzyszy im Daenerys na swoim smoku. Na hasło "drakarys" smoczy ogień przerzedza szeregi nieprzyjaciół, a końscy rycerze z arakhami i łukami szarżują na przerażonych żołnierzy.
  • Jaime ustawia łuczników do walki ze smokiem, lecz strzały nie czynią mu żadnej krzywdy. Rycerz jedzie więc z Bronnem do Skorpiona Qyburna, wielkiej kuszy skonstruowanej przez maestera. W drodze omal nie traci życia, ratuje go Dickon Tarly. Bronn dzielnie walczy, ale nadjeżdżający Dothrak obcina arakhem przednią nogę jego konia, który wali się na ziemię. Przytroczone do siodła złoto rozsypuje dookoła. Bezbronny najemnik ucieka wśród płomieni przed napastnikiem, aż w końcu zwabia go do wozu i zabija metrowym bełtem ze Skorpiona.
  • Skorpion Qyburna jest gotowy do użycia. Bronn czeka na smoka.
  • Tyrion przygląda się ze wzgórza, jak Dothrakowie dorzynają niedobitki armii Lannisterów. Jest wstrząśnięty, widząc w środku bitwy swojego brata.
  • Smok przelatuje tuż nad kuszą, ale pierwszy strzał jest niecelny. Drugi trafia Dogona w skrzydło i na chwilę zakłóca jego lot. Po chwili jednak bestia ląduje na ziemi i rozbija kuszę ogonem. 
  • Daenerys próbuje wyciągnąć bełt ze skrzydła Drogona. Ku przerażeniu Tyriona pędzi ku niej Jaime z wyciągniętą kopią. Krasnal wie, że brat jest bez szans.
  • Smok zauważa Lannistera, odwraca ku niemu głowę i zieje ogniem. W ostatniej chwili ktoś spycha Jaime'go z konia i wrzuca do wody. Rycerz wolno opada na dno... 


S7/E5 EASTWATCH
(Wschodnia granica)
  • ROSEROAD (między Wysogrodem a Królewską Przystanią) Bronn wyciąga Jaime'go z wody. To on uratował mu życie, jak twierdzi dlatego, że nie dostał jeszcze zapłaty.
  • Przygnębiony Tyrion wolno idzie przez pokryte popiołem pobojowisko. Daenerys swoim zwyczajem przemawia do pojmanych żołnierzy, dając im wybór: mogą przyłączyć się do niej lub zginąć. Większość jeńców pada na kolana, stoją tylko nieliczni, wśród nich lord Tarly i jego syn Dickon. 
  • Randyll twierdzi, że ma już królową. I chociaż zniszczyła ona ród Tyrellów, któremu tyle lat służył,  jest dla niego bardziej wiarygodna niż Matka Smoków ze swoją armią barbarzyńców oraz Namiestnikiem, który zamordował własnego ojca. Wybiera śmierć. Za nim idzie Dickon, choć ojciec i Tyrion próbują go odwieść od tego zamiaru. Obaj giną spaleni smoczym ogniem. 
  • KING'S LANDING Cersei nie przejmuje się jedną przegraną bitwą. Ma złoto i zamierza nim opłacić armię najemników.  Jednak jej brat uważa, że nikt nie ma szans w walce z żądnymi krwi Dothrakami i trzema smokami, z których jeden ognistym oddechem spalił tysiąc wozów.  Cersei nie widzi możliwości zawarcia pokoju. Przede wszystkim Daenerys nie darowałaby Jaime'mu zabicia Aerysa Targaryena, a ponadto oni sami musieliby przebaczyć Tyrionowi śmierć ich ojca i syna. Jaime wyjaśnia, że to Olenna zabiła Joffreya, czym budzi wściekłość siostry. Woli ona zginąć w walce, niż się poddać.
  • DRAGONSTONE Powracający z bitwy smok ląduje tuż przed Jonem Snow, lecz nie ma wobec niego złych zamiarów, jest raczej zaciekawiony. Mężczyzna z lekkim wahaniem gładzi bestię po pysku, a ona przymyka oczy, jakby odczuwała przyjemność. Daenerys jest zdziwiona, ale nie zaskoczona. Rozmawia z Jonem o swoim zwycięstwie. Oboje wiedzą, że wojna wymaga ofiar. Królowa wypytuje Jona o cios nożem w serce, jednak on unika odpowiedzi.
  • Dothrakowie przyprowadzają do królowej człowieka, który twierdzi, że jest jej przyjacielem. To Jorah Mormont. Wrócił uzdrowiony, by służyć swojej królowej. Ta wita go serdecznym uściskiem. Jon Snow nabiera coraz większego zaufania do kobiety, która ma tylu oddanych przyjaciół.
  • WINTERFELL Bran wciela się w stado wron, które leci za Mur obserwować upiorną armię umarłych. Nocny Król orientuje się, że są obserwowani. Bran każe maesterowi Wolkanowi natychmiast rozesłać kruki z wiadomościami. 
  • REACH (Stare Miasto) Samwell Tarly ukradkiem przysłuchuje się naradzie maesterów, którzy otrzymali wieści od Wolkana i nie traktują ich poważnie. Wtrąca się i twierdzi, że to nie wymysły, tylko prawda. Prosi, by mędrcy poparli ją swoim autorytetem i ostrzegli kraj przed niebezpieczeństwem oraz poszukali w księgach informacji o Długiej Nocy i sposobach pokonania umarłych. Jednak Arcymaester jest sceptyczny. Może to prawda, a może spisek Daenerys, która w ten sposób wywabi lordów z ziem, które planuje podbić. Samwell wychodzi wzburzony. Jeszcze nie wie, że jego ojciec i brat spłonęli żywcem.
  • DRAGONSTONE Tyrionowi i Varysowi  nie podoba się palenie ogniem tych, którzy nie chcą służyć Smoczej Królowej. Zastanawiają się, jak ją od tego odwieść.
  • Jon otrzymuje wieści, że jego brat i siostra przybyli do Winterfell, a Bran miał wizję zbliżającej się do Muru armii umarłych. Chce natychmiast wracać na Północ i bronić Nocnemu Królowi wstępu do Westeros. Daenerys uważa, że pomagając mu zbrojnie i kierując Dothraków oraz smoki na Mur, oddałaby zwycięstwo Cersei, która wieści o Innych bierze za bajki i koncentruje się wyłącznie na walce o Żelazny Tron. Tyrion wpada na pomysł. Skoro Cersei nie wierzy w umarłych, należy dostarczyć jej dowód w postaci jednego z nich. Trzeba też, aby czasowo zaprzestała działań wojennych, do czego może ją nakłonić jedynie Jaime, a jego z kolei może przekonać tylko Tyrion. Ser Davos ma łódką przemycić Krasnala do Królewskiej Przystani.
  • Jorah zgłasza się na ochotnika do schwytania umarłego. Za Mur wybiera się również Jon i choć królowa nie dała mu na to pozwolenia, nie zamierza jej słuchać, bo najwazniejsze jest dobro ludzi. Mówi, że obdarzył ją zaufaniem i prosi o takie samo zaufanie w stosunku do siebie. Daenerys zgadza się.
  • WINTERFELL  Lordowie zastanawiają się, czy to nie Sansa powinna rządzić Północą, skoro król ich opuścił. Sansa studzi ich zapały, ale w rozmowie z Aryą ma za złe bratu jego decyzję.
  • Arya wypomina siostrze, że nie dość ostro broniła Jona przed lordami. Ta tłumaczy, że na tym polega dyplomacja, a ucinanie głów nie jest właściwym sposobem skłonienia ludzi do współpracy. Młodsza Starkówna sugeruje, że Sansa zaczyna odczuwać żądzę władzy.
  • KING'S LANDING Łódka z Tyrionem i Davosem przybija do brzegu, gdzie w kamiennej skarpie ukryte są strome schodki na górę.
  • Pod pozorem wspólnego treningu szermierczego Bronn prowadzi Jaime'go na spotkanie z bratem. Choć Jaime wielokrotnie się odgrażał, nie jest w stanie zabić Tyriona, tym bardziej, że wie o jego niewinności w kwestii śmierci Joffreya. Krasnal opowiada mu o nienawiści, jaką jego ojciec żywił do syna - karła. Ostrzega też, że nie mają szans na wygranie wojny z Daenerys. Przekazuje mu treść misji, z jaką przybył.
  • Ser Davos w Zapchlonym Tyłku przygląda się pracy rzemieślników kujących broń i zbroje. Wśród nich odnajduje Gendry'ego, bękarta Roberta Baratheona, któremu uratował życie, gdy Czerwona Kapłanka zamierzała wytoczyć jego królewską krew. Młody kowal natychmiast chwyta swój młot i podejmuje decyzję opuszczenia stolicy. Od dawna czekał na taką okazję.
  • Do łodzi podchodzą gwardziści. Davos przekupuje ich złotem. Niestety, w tym czasie nadchodzi karzeł, w którym żołnierze rozpoznają poszukiwanego Tyriona. Nie chcą negocjować, więc Gendry rozbija im głowy swoim młotem.
  • Jaime mówi siostrze o swoim spotkaniu z Tyrionem, który przybył omówić warunki zawieszenia broni, gdyż na Siedem Królestw idzie armia umarłych. Cersei żąda ukarania Bronna za zdradę.  Okazuje się, że wiedziała o wizycie Tyriona (najprawdopodobniej od Qyburna) i dopuściła do niej, bo bardzo jej na rękę przyszłe spotkanie z Daenerys, którą zamierza zwyciężyć podstępem. Nie wierzy w żadne legendy i nic nie może stanąć na drodze do władzy jej rodu. Mówi bratu, że jest z nim w ciąży.
  • DRAGONSTONE Davos chce ukryć przed Jonem tożsamość Gendry'ego, żeby nie przysparzać mu więcej trosk. Kowal ma nosić imię Clovis. Jednak Gendry nie widzi powodu, by się ukrywać - przecież ich ojcowie, Robert Baratheon i Eddard Stark, żyli w wielkiej przyjaźni. Mężczyzna pragnie dołączyć do wyprawy za Mur. 
  • Tyrion żegna się z Jorahem i daje mu na szczęście monetę z czasów, gdy obaj byli niewolnikami. Mormonta żegna również Daenerys.
  • Na pożegnanie Jon Snow mówi, że jeśli nie wróci, Daenerys będzie miała z głowy Króla Północy, ale ona odpowiada, że przywykła do niego.
  • REACH (Stare Miasto) Samwell żmudnie przepisuje księgi, a obok Gilly czyta zapiski septona Maynarda. Nagle wpada jej w oczy informacja, że unieważnił on małżeństwo księcia Raegara Targaryena, którego od razu potem potajemnie ożenił podczas ceremonii w Dorne. Tarly nie zwraca na to uwagi, wściekły, że musi się zajmować bzdurami, podczas gdy istotne informacje tkwią gdzieś zapomniane na półkach Cytadeli.
  • Nocą Samwell idzie do biblioteki, na chybił trafił wybiera kilka starych ksiąg i zwojów. Ładuje wszystko do wora, po czym z Gilly i synkiem opuszczają Stare Miasto. Nie chce więcej czytać o czynach ludzi lepszych od siebie.
  • WINTERFELL Arya jest świadkiem sytuacji, jak służąca szepcze coś na ucho Baelishowi, a on wręcza jej  monetę.  Śledzi więc Petyra, który na dziedzińcu przekonuje o czymś lordów i idzie do swojej komnaty. Maester Wolkan przynosi mu jakiś zwitek, a Petyr upewnia się, że to jedyna kopia i dziękuje mu w imieniu lady Stark. Kiedy wychodzi, Arya otwiera wytrychem komnatę i znajduje kartkę. To stary list od Sansy do Robba pisany po uwięzieniu Neda Starka . Robb, piszę te słowa przepełniona smutkiem. Nasz ukochany król Robert zmarł w wyniku ran zadanych mu przez dzika podczas polowania. Nasz ojciec został oskarżony o zdradę. Zawiązał spisek wraz z braćmi Roberta wymierzony przeciwko mojemu ukochanemu Joffreyowi i próbował odebrać należny mu tron. Lannisterowie traktują mnie dobrze. Błagam, przybądź do Królewskiej Przystani i przysięgnij wierność królowi Joffreyowi, by zapobiec konfliktowi pomiędzy rodami Lannisterów i Starków. 
  • Arya wychodzi z komnaty i zamyka za sobą drzwi. Zza węgla przygląda się temu zadowolony Petyr Baelish. 
  • NA MURZE Grupa ochotników podpływa do Wschodniej Strażnicy na Murze.Rozmawiają z Tormundem o swoich planach. Okazuje się, że nie są jedynymi chętnymi do wyprawy za Mur. Zamknięci w celi Ogar, Dondarrion i Thoros przybyli tu z rozkazu Pana Światła. Rozpoznają ich Davos i Gendry, zwłaszcza ten ostatni nie ma zbyt dobrego zdania o Bractwie bez Chorągwi. Z kolei Tormund źle reaguje na nazwisko Mormont, bo ojciec Joraha tępił bez litości wolnych ludzi. W końcu Jon godzi skłóconych, stwierdzając, że wszyscy oni są w gruncie rzeczy po tej samej stronie, bo należą do świata żywych.
  • Otwiera się brama i oddział siedmiu śmiałków wychodzi za Mur. Są to: Jon Snow, Jorah Mormont, Tormund,  Gendry, Beric Dondarrion, Czerwony Kapłan Thoros i Sandor Clegane zwany Ogarem. Wkrótce znikają w gęstej śnieżycy.


S7/E06  BEYOND THE WALL
(Za Murem)

  • DRAGONSTONE  Zbliżenie fragmentu kamiennego stołu w kształcie mapy Westeros przechodzi w realny krajobraz wąwozu za Murem. 
  • ZA MUREM Kilkunastu mężczyzn przemierza mroźną krainę. Zbliżają się do wąwozu.  
  • Gendry po raz pierwszy w życiu widzi śnieg i zachwyca się świeżym powietrzem Północy. Tormund uważa, że chłopak nie ma za wiele rozumu, ale za to potrafi walczyć. 
  • Wypytując Jona o Smocza Królową, Tormund przypomina mu Mance Rydera - Króla za Murem. On nigdy nie zgiął kolan przed nikim, ale za jego dumę zginęło wielu ludzi.
  • Gendry wypomina Bericowi i Thorosowi, że sprzedali go Czerwonej Kapłance, choć chciał należeć do Bractwa bez Choragwi. Omal przez to nie zginął i tylko Davosowi zawdzięcza życie. Jego narzekania przerywa Ogar, podając za przykład Berica, który sześć razy umierał i nie robi z tego problemu.
  • Jon rozmawia z Jorahem Mormontem. Obaj wspominają swoich ojców, ludzi honorowych i dobrych. Jeden poniósł śmierć z rak zdrajców, a drugi na katowskim pniu. Jon chce oddać Jorahowi rodowy miecz Mormontów z valyriańskiej stali, zwany Długim Pazurem, który otrzymał kiedyś od Lorda Dowódcy. Jednak Jorah uważa, że stracił prawo do oręża, bo zhańbił kiedyś swój ród i złamał ojcu serce.
  • WINTERFELL Arya przywołuje wspomnienie z dzieciństwa, kiedy to po kryjomu trenowała na dziedzińcu strzelanie z łuku. Gdy po wielu nieudanych próbach strzała wreszcie utkwiła w środku tarczy, dziewczynka usłyszała brawa. To ojciec obserwował ją z krużganka i w ten sposób okazał aprobatę dla nietypowych zainteresowań młodszej córki. Ale ojciec nie żyje... Rozgniewana Arya oskarża Sansę, że przyczyniła się do śmierci Neda Starka, trzymając stronę Lannisterów, o czym świadczy jej list do Robba.   Nie chce słuchać żadnych tłumaczeń siostry i twierdzi, że sama nigdy nie zdradziłaby rodziny. Sansa wspomina o swoich niewyobrażalnych cierpieniach, ale dla Aryi są one niczym w porównaniu do tego, co sama przeszła. Lady Winterfell boi się ujawnienia listu, bo straci szacunek swoich lordów. Siostry rozstają się miotane silnymi emocjami: strach i gniew może je skłonić do nierozważnych działań. 
  • ZA MUREM Ogar trzyma się na uboczu i nie chce rozmawiać z Tormundem, bo, jak twierdzi, nienawidzi rudzielców. Zabójca Olbrzyma nie rezygnuje jednak z nawiązania bliższych kontaktów z ponurym rycerzem o poparzonej twarzy i smutnych oczach. Opowiada mu o kobiecie swego życia, z którą chciałby mieć dzieci. Z opisu Ogar rozpoznaje Brienne z Tarthu, która kiedyś omal nie wyprawiła go na tamten świat.  
  • Beric mówi Jonowi, że nie jest podobny do swego ojca, pewnie wdał się w matkę. Poznał Neda, gdy był on Namiestnikiem króla Roberta. To właśnie Stark oddelegował Dondarriona do schwytania  Góry Clegane, którego ludzie plądrowali i palili wioski. Jona i Berica łączy fakt, że obaj zmartwychwstali, co oznacza, że Pan Światła ich do czegoś potrzebuje. Beric wie, że ostatecznie zawsze zwycięży śmierć, ale czuje się żołnierzem stworzonym do ochrony tych, którzy nie potrafią walczyć. Jon przyznaje mu rację. 
  • Na horyzoncie widać ośnieżoną górę w kształcie grotu strzały. Właśnie taką zobaczył w ogniu Sandor  Clegane i wtedy postanowił przyłączyć się do Bractwa bez Chorągwi. (To u stóp tej góry Dzieci Lasu stworzyły przed laty Nocnego Króla). Wędrowcy powoli zbliżają się do celu podróży.
  • DRAGONSTONE Daenerys prosi Tyriona, by nie był bohaterem, bo oni głupio postępują i wcześnie umierają. Wymienia kahla Drogo, Joraha Mormonta, Daario Naharysa i Jona Snow. Krasnal zauważa, że wszyscy ci mężczyźni się w niej kochają. Rozmowa schodzi na temat wizyty w Królewskiej Przystani. Tyrion nie ufa swojej siostrze, która być może szykuje zasadzkę, dlatego pójdą do stolicy z dwiema armiami i trzema smokami. Jednak odradza Matce Smoków podstępne działania, nie chce też, by dała się sprowokować i postąpiła pochopnie, jak w przypadku spalenia Randylla i Dickona Tarlych. Według niego władza nie może się opierać tylko na strachu, bo wtedy jest krucha i nie różni się niczym od poprzednich a przecież Daenerys chce przerwac koło przemocy zbudowane przez Aegona Zdobywcę. Krasnal uświadamia królowej, że jej plany dotyczące naprawy świata nie wystarczą na jedno życie. Ona odczytuje to jako pytanie o następcę tronu, którego powinna wyznaczyć, gdyż sama nie może mieć dzieci, a co chwila ryzykuje swoim życiem. Daenerys nie jest zadowolona, że jej Namiestnik żyje przyszłością, przykładając mniejszą wagę do dnia dzisiejszego. To właśnie przez takie myślenie stracili Dorne i Wysogród. Do rozmów  o sukcesji powrócą po zdobyciu Żelaznego Tronu.
  • ZA MUREM Wśród gęstej śnieżycy wędrowcy dostrzegają nagle sylwetkę ogromnego niedźwiedzia. Gendry pierwszy zauważa, że zwierzę ma niebieskie oczy. Bestia szarżuje, porywa jednego z mężczyzn i znika. Pozostali ustawiają się z bronią w ręku w okręgu plecami do siebie i czekają na atak. Walka z martwym niedźwiedziem nie jest łatwa, ale w końcu Beric i Thoros podpalają go swoimi ognistymi mieczami. Pazury zwierza dotkliwie ranią Czerwonego Kapłana. Sandor nie jest w stanie powstrzymać swojego lęlk przed ogniem. 
  • WINTERFELL Sansa wypytuje Baelisha, skąd Arya zdobyła jej list. Martwi się, że gdy lordowie Północy dowiedzą się o jego treści, mogą wypowiedzieć jej posłuszeństwo. Petyr nie przyznaje się do intrygi, którą sam uknuł. Najpierw uspokaja dziewczynę, przekonując ją o lojalności siostry, a w końcu sugeruje, że można się pozbyć Aryi przy pomocy wiernej Brienne. Ta wprawdzie ślubowała obu siostrom, ale kto wie co zrobi, gdy jedna będzie zagrażała drugiej? 
  • ZA MUREM  Jorah wypytuje Thorosa o jego bohaterskie czyny w bitwie o Pyke. Kapłan twierdzi, że byłl po prostu pijany. 
  • Thormund dostrzega mały oddział umarłych pod wodzą Białego Wędrowca. 
  • Płonące ognisko zwabia w zasadzkę umarłych. Zostają otoczeni i zaatakowani, ale walka z nimi jest ciężka. Dopiero zabicie Białego Wędrowca przez Jona powoduje, że prawie wszyscy, oprócz jednego, padają martwi. Jednak zanim udaje się go schwytać, wydaje on z siebie przeraźliwy wibrujący wrzask, który alarmuje całą armię.
  • Jon każe Gendry'emu natychmiast biec do Wschodniej Strażnicy i wysłać do Daenerys kruka z wiadomością. Tormund zabiera mężczyźnie młot, żeby go odciążyć.
  • Taszcząc w worku umarlaka, grupa pędzi przed siebie, aż  wbiega na zamarznięte jezioro. Lód nie jest zbyt gruby i niebezpiecznie pęka pod butami, jednak nie ma innego wyjścia, bo armia umarłych już dopada zbiegów. 
  • Udaje im się dotrzeć do skały sterczącej na środku tafli. Pod ciężarem setek  umarlaków lód się załamuje, więc wstrzymują oni pościg. Okrążają jezioro i stoją w upiornym milczeniu, czekając na rozkazy. Grupa śmiałków jest w potrzasku. 
  • Gendry bez odpoczynku biegnie w kierunku Muru.
  • Przemarznięci do szpiku kości śmiałkowie stoją na skale (od kilku dni?), patrząc na niezliczoną armię otaczająca jezioro.
  • Śmiertelnie zmęczony Gendry dociera do Wschodniej Strażnicy. Ser Davos każe natychmiast wołać maestera i wysyłać kruka.
  • Czerwony Kapłan Thoros zmarł we śnie. Ciało trzeba spalić. Beric Dondarrion modli się do Pana Światła i rozpala swój ognisty miecz. 
  • Jorah zauważa, że kiedy Jona zabił Białego Wędrowca, padli prawie wszyscy umarli, prawdopodobnie przez niego przemienieni. Sugeruje, aby podczas walki atakować właśnie Białych Wędrowców.
  • Szansę ocalenia Jon widzi tylko w pomocy Daenerys. Beric uważa, że trzeba zabić Nocnego Króla, bo od niego się wszystko zaczęło. Sądzi, że do tego własnie zadania Pan Światła przeznaczył jego i Jona, bo skoro ich ożywił, to przecież nie po to, aby teraz zamarzli.  Sandor ostrzega Dondarriona, że nie ma już go kto wskrzesić, ale on nie boi się śmierci, przeciwnie - nie może się jej doczekać. 
  • WINTERFELL Sansa otrzymuje zaproszenie do Królewskiej Przystani. Nie ma zamiaru tam jechać, dopóki Cersei jest królową. Jako swoją przedstawicielkę wysyła Brienne. Ta nie chce się zgodzić, bo obawia się zostawić swoją panią  z Petyrem Baelishem, któremu nie ufa. Proponuje, aby chociaz Podrick mógł zostać. Jednak Lady Winterfell czuje się bezpieczna we własnym domu i nie daje się przekonać.
  • DRAGONSTONE Tyrion boi się o życie Matki Smoków, bo wraz z jej śmiercią przepadną wszystkie wielkie plany naprawienia świata. Mimo jego protestów Daenerys postanawia lecieć na pomoc Jonowi i jego towarzyszom. Trzy smoki wzbijająa się w powietrze.
  • ZA MUREM Rozeźlony Clegane ciska kamieniem w stronę nieboszczyków i trafia jednego w głowę. Drugi rzut nie jest taki daleki - kamień odbija się od lodu, nie zostawiając na nim rysy. Jezioro zamarzło na dobre. Trafiony umarlak wchodzi na taflę i zmierza w kierunku skały, za nim idą kolejni. 
  • Rozpoczyna się starcie. Rycerze bronią się dzielnie, ale przeciwników przybywa w zastraszającym tempie. Umarli wciągają Tormunda do przerębli, życie ratuje mu Sandor. Oddział wycofuje się na czubek skały. Oprócz obrony własnego życia priorytetem jest utrzymanie schwytanego umarlaka, który ma być dowodem na istnienie armii umarłych.  Jednak wszystko wskazuje na to, że wyprawa zakończy się klęską. 
  • W tym momencie z nieba spada łuna ognia. To Daenerys i jej smoki. Viserion dziesiątkuje smoczym ogniem armię umarłych, a Drogon ląduje na skale i osłania oddział ognistym oddechem. Królowa wyciąga rękę do Jona, aby mu pomóc wdrapać się na grzbiet smoka, ale on osłania odwrót swoich ludzi.
  • Biały Wędrowiec podaje Nocnemu Królowi lodową włócznię, a ten ciska nią w Viseriona.  Na oczach zrozpaczonej Daenerys smok, brocząc krwią, zapada się w głąb jeziora. 
  • Wszyscy są już na grzbiecie Drogona, tylko Jon jeszcze walczy. Widząc, że Nocny Król szykuje się do drugiego rzutu, Snow każe Daenerys natychmiast odlecieć, a sam niknie w przerębli,  wciągnięty pod wodę przez umarłych. Lodowa włócznia przelatuje tuż nad głową smoka, ale tym razem rzut jest niecelny. 
  • Armia umarłych odchodzi. 
  • Jon wynurza się z przerębli. W tym samym momencie wilkor na głowni jego miecza otwiera oczy. Mężczyzna z trudem wydostaje się na lód. Umarli zawracają, a on szykuje się do walki z nimi. 

  • Nagle pojawia się zamaskowany mężczyzna na koniu wymachujący łańcuchem zakończonym płonącym kagankiem. Gdy jeździec odsłania twarz, Jon rozpoznaje w nim stryja Benjena. Ten oddaje bratankowi swojego konia i każe mu uciekać, a sam staje samotnie naprzeciwko nadchodzącym umarlakom. 
  • NA MURZE (Wschodnia Strażnica) Daenerys opóźnia swoją podróż na Smocza Skałę, łudząc się, że Jon przeżył starcie z umarłymi i wkrótce powróci. Wypatruje go z murów Wschodniej Strażnicy. Gdy już rezygnuje, słychać dźwięk rogu - to strażnicy zauważyli konia niosącego na grzbiecie człowieka.
  • WĄSKIE MORZE Na statku Davos rozbiera przemarzniętego, nieprzytomnego Jona. Daenerys zauważa liczne głębokie blizny na jego ciele, w tym jedną w okolicach serca.
  • WINTERFELL W komnacie Aryi Sansa szuka listu. Znajduje skórzaną torbę, a w niej maski ludzkich twarzy. Jedna z nich to maska Waldera Freya. Za plecami Sansy pojawia się Arya. Mówi siostrze, że obie chciały być kimś innym niż są, ale tylko ona może być każdym, gdyż jest człowiekiem bez twarzy. W Braavos nauczyła się zmieniać swoją twarz na oblicze dowolnego człowieka, którego zabije, bez trudu więc mogłaby przeistoczyć się w Sansę i zostać Lady Winterfell.  Mówiąc to, kieruje w stronę przerażonej siostry sztylet z valyriańskiej stali, ale w ostatniej chwili obraca go w jej stronę rękojeścią, oddaje broń i wychodzi z komnaty.  
  • WĄSKIE MORZE Jon przeprasza Daenerys za to, że nieudana wyprawa spowodowała śmierć jednego z jej smoków. Jednak ona nie żałuje, że poleciała za Mur i zobaczyła na własne oczy, że zagrożenie jest prawdziwe. Postanawia wesprzeć Jona w jego walce z Nocnym Królem. Z kolei Snow decyduje się złożyć jej hołd jako swojej królowej, bo poznał, jaka jest naprawdę.
  • ZA MUREM Setki umarłych ustawionych w rzędy przy pomocy grubych łańcuchów wydobywają spod wody ciało Viseriona. 
  • Nocny Król przemienia smoka. Bestia otwiera oczy - są one lodowatoniebieskie.


S7/E07  THE DRAGON AND THE WOLF
(Smok i Wilk)

  • KING'S LANDING Piechota Nieskalanych pod wodza Szarego Robaka otacza pierścieniem stolicę Westeros. Zza ich pleców nadjeżdża konnica Dotharaków. Jaime i Bronn szykują się do odparcia ataku, ale nie mają żadnych szans wobec wielotysięcznej armii Daenerys. 
  • Do Królewskiej Przystani wpływa flota Matki Smoków. Z pokładu statku Jon Snow ogląda mury miasta i dziwi się, że na tak niewielkiej powierzchni mieszka milion ludzi - tyle samo co na całej Północy. 
  • Pod pokładem okrętu Sandor Clegane stuka w skrzynię, sprawdzając stan zamkniętego w niej umarłego. Ze środka wydobywają się dzikie odgłosy.
  • Cersei pyta o nieobecną Daenerys i wydaje Górze dyspozycje. Jeżeli coś pójdzie nie tak, ma zabić najpierw "srebrnowłosą dziwkę", potem Tyriona, a na końcu samozwańczego Króla Północy - Jona Snow. 
  • W eskorcie oddziału Dothraków zaproszeni delegaci udają się w stronę Smoczej Jamy, dawnego domu Baleriona, ogromnego smoka Aegona Zdobywcy. Są wśród nich: Jon Snow, Tyrion Lannister, Varys, Jorah Mormont, Davos Seaworth, Missandei, Theon Greyjoy. Na końcu idzie Sandor Clegane, prowadząc wóz ze skrzynią.  Jako przedstawicielka Winterfell przybyła również Brienne wraz ze swoim giermkiem, Podrickiem. Wita ich Bronn, który ma za zadanie odprowadzić wszystkich na miejsce spotkania.
  • Podrick przyjaźnie rozmawia z Tyrionem.
  • Brienne dziwi się, że Ogar przeżył pojedynek z nią. Tłumaczy, że chroniła Aryę, na co on odpowiada, że też to robił. Sandor dowiaduje się, że Starkówna przebywa obecnie w Winterfell i  już nie potrzebuje ochrony, bo to raczej ona zagraża innym. 
  • Tyrion proponuje Bronnowi przejście na stronę Daenerys, gdyż zorganizowanie spotkania braci Lannisterów może go drogo kosztować. Były najemnik czuje się jednak bezpiecznie, ponieważ sprowadził do stolicy dwie osoby, na których Cersei najbardziej zależy: Tyriona i Daenerys.
  • Ogar odchodzi od wozu i ostrzega żołnierza, że jeśli ktoś dotknie skrzyni, to go zabije. 
  • Delegaci docierają do Smoczej Jamy. Jest to stary zrujnowany amfiteatr. Pośrodku areny wzniesiono podest, na którym pod baldachimami stoją rzędy krzeseł dla uczestników spotkania. Przed podestem znajdują się schody prowadzące pod ziemię.

  • Delegaci zajmują wskazane miejsca, rozglądając się z niepokojem po budzącym grozę miejscu.
  • Bronn nie będzie uczestniczył w obradach, więc za pozwoleniem Brienne zaprasza Podricka na kielicha. 
  • Dookoła areny stoją uzbrojeni żołnierze Lannisterów. Ogar ma obawy, że dali się wciągnąć w pułapkę. 
  • Wreszcie pojawia się ubrana na czarno Cersei eskortowana przez niewielki oddział rycerzy w zbrojach. Obok niej nieodłączny Góra, maester Qyburn oraz nowy sojusznik, Euron. Krzyżują się spojrzenia krewnych, którzy są śmiertelnymi wrogami: Cersei i Tyriona Lannisterów, Theona i Eurona Greyjoy'ów, Sandora i Gregora Clegane'ów
  • Ogar podchodzi do starszego brata. Teraz Góra ma równie oszpeconą twarz jak Sandor.  Ale rachunki między nimi są ciągle niewyrównane... 
  • Wszyscy z niecierpliwością czekają na Daenerys, która nie podróżowała z innymi. Ta, jak na Smoczą Matkę przystało, przybywa na Drogonie, obok leci Raegal. Smok ląduje na stopniach areny, a Daenerys schodzi na ziemię i zajmuje swoje miejsce obok Tyriona. Cersei jest pod wrażeniem widoku bestii, ale nie daje tego po sobie poznać, tylko wypomina gościowi spóźnienie.  
  • Tyrion rozpoczyna negocjacje, ale niespodziewanie przerywa je Euron. Każe on Theonowi uznać siebie za króla Żelaznych Wysp, w przeciwnym wypadku zabije Yarę., którą trzyma w niewoli. Obraża również Tyriona, mówiąc, że w jego ojczyźnie karły są zabijane zaraz po urodzeniu. Cersei i Jaime ostro przywołują go do porządku pod groźbą wykluczenia z obrad. 
  • Tyrion mówi, że zebrali się tu wrogowie, którzy cierpieli przez siebie, ale okazja jest naprawdę ważna. Jon wchodzi mu w słowo i stwierdza, że mają teraz o wiele większy problem niż rodowe zatargi. Na Westeros ciągnie zza Muru armia umarłych, z którą nie da się pertraktować i która nie pozostawia trupów. Jeśli dotrze do Królewskiej Przystani, powiększy swoje szeregi o milion mieszkańców stolicy. Cersei uważa słowa Jona za kiepski żart.
  • Daenerys nie rezygnuje z praw do Żelaznego Tronu, ale w obliczu wspólnego wroga proponuje tymczasowy rozejm. Dopóki wszystkie armie nie rozprawią się z potworami na Północy, obiecuje nie zaatakować stolicy. Cersei nie wierzy ani w jej słowa, ani w potwory, wobec czego goście postanawiają pokazać jej dowód rzeczowy.
  • Sandor Clegane wnosi na plecach skrzynię. Otwiera wieko i odsuwa się do tyłu. Początkowo nic się nie dzieje. Jon czeka zaniepokojony, a na ustach Cersei pojawia się drwiący uśmiech. Nagle ze skrzyni wyskakuje monstrum i z rykiem biegnie w jej stronę. Zatrzymuje się tuż przed przerażoną kobietą, bo dalej nie pozwala mu się poruszać gruby łańcuch. 

  • Ogar przecina potwora na pół i odcina mu rękę, którą podnosi i z ciekawością ogląda Qyburn. Każda część umarłego porusza się samodzielnie i próbuje nadal atakować żywych. Jon demonstruje zebranym, że umarli nie są niezniszczalni. Można ich pokonać ogniem lub smoczym szkłem. Jeśli jednak nie uda się ich zwyciężyć, każdego człowieka na świecie czeka los żywego trupa. Dlatego liczy się tylko wojna z z silami ciemności.
  • Ku zgrozie obecnych Daenerys potwierdza, że na własne oczy widziała armię umarłych liczącą setki tysięcy takich potworów.  
  • Dowiedziawszy się, że umarli nie potrafią pływać, Euron postanawia wycofać swoja flotę i powrócić na Żelazne Wyspy. Radzi Daenerys, by zrobiła to samo, a gdy zima się skończy, tylko oni pozostaną żywi.
  • Cersei zrozumiała, że prawdziwym wrogiem są umarli, więc akceptuje rozejm do czasu pokonania armii Nocnego Króla, pod warunkiem, że Król Północy pozostanie neutralny i nigdy nie zaatakuje Lannisterów. Ale Jon nie chce służyć dwóm królowym, bo oddał swój miecz Daenerys Targaryen. Cersei zrywa więc negocjacje.
  • Jaime chce pozostać wierny siostrze, ale Brienne przekonuje go, że obecna sytuacja wykracza poza pojęcia honoru i rodów. Każe mu porozmawiać z Cersei.
  • Tyrion i Daenerys robią wyrzuty Jonowi, którego uczciwość spowodowała zerwanie rozmów. Krasnal jest zaskoczony, że Król Północy jednak ugiął kolana przed Matką Smoków. Mógłby i skłamać dla dobra sprawy. Ale Snow nigdy nie składa ślubów, których nie zamierza dotrzymać. Uważa, że kłamstwa podważają wartość wszelkich obietnic. Tyrion postanawia więc osobiście porozmawiać z siostrą i doprowadzić do rozejmu. 
  • Góra prowadzi Tyriona do Cersei. Po drodze spotykają Jaime'go, który też próbował przekonać ją do zmiany zdania, ale został wyrzucony za drzwi. Krasnal wchodzi do komnaty siostry, a ta od progu zarzuca mu, że zgodnie ze swoim zwyczajem związał się "z obcą kurwą", aby zniszczyć rodzinę. Tyrion mówi, że tylko dzięki niemu miasta nie zalał smoczy ogień. Nigdy nie chciał występować przeciw własnemu rodowi i nienawidzi siebie samego za zabicie ojca, choć ten uczynił mu tyle złego. Cersei oskarża brata, że w osobie Tywina zabił obrońcę rodu, co przyczyniło się do śmierci Myrcelle i Tommena. W tej sytuacji Tyrion proponuje, aby siostra wydała Górze rozkaz zabicia go. Kiedy ta z trudem opanowuje chęć zlikwidowania brata, karzeł oddycha z ulgą, wypija kielich wina i nalewa trunek królowej. Rozmowa przybiera spokojniejszy ton. Cersei rozważa ucieczkę przed umarłymi, by ratować swoją rodzinę. Tyrion odkrywa, że siostra jest w ciąży. 
  • Jon znajduje na arenie szczękę ostatniego smoka, nie większego od psa. Daenerys mówi, że koniec jej rodu zaczął się, gdy uwięzili smoki, które w niewoli marnieją. Jon pociesza ją, że ród Targaryenów się nie skończył, a przepowiednia o bezpłodności Smoczej Królowej może być nieprawdziwa. Daenerys żałuje, że od początku nie zaufała Królowi Północy, bo sprawy potoczyłyby się inaczej. Teraz, gdy wyruszy na Północ, Cersei zajmie połowę kraju.
  • Na arenę powraca Tyrion, a zaraz za nim Cersei ze swoja eskortą. Władczyni Siedmiu Królestw deklaruje swoją pomoc w wielkiej wojnie, nie oczekując w zamian żadnych obietnic ani gwarancji. Każe natychmiast wezwać wszystkich chorążych.  
  • WINTERFELL Kruk przynosi wiadomość od Jona, z której wynika, że klęknął on przed Daenerys i poddał jej Północ. Petyr Baelish sugeruje Sansie, że zrobił to zauroczony urodą Matki Smoków i że tytuł Króla Północy można mu odebrać. Lady Winterfell obawia się, że Arya nie pozwoli jej wystąpić przeciw bratu. Odkąd młodsza Starkówna została człowiekiem bez twarzy, budzi lęk i poczucie zagrożenia, a jej plany są wielką niewiadomą. Petyr proponuje, aby Sansa wyobraziła sobie najgorszy możliwy scenariusz postępowania siostry i powoli naprowadza dziewczynę na myśl, że Arya chce ją zamordować, aby odziedziczyć rodowy majątek i tytuł.
  • DRAGONSTONE Przy kamiennym stole trwają obrady dotyczące sposobu dotarcia Daenerys na Północ. Jon chce, aby razem z nim udała się okrętem do Białego Portu, bo wtedy wszyscy zobaczą, że Matka Smoków i Król Północy są sprzymierzeńcami. Jorah proponuje, aby ze względu na bezpieczeństwo poleciała na smoku. Królowa przychyla się do zdania Jona, bo nie chce zdobywać Północy, tylko ją ratować. 
  • W rozmowie z Jonem Theon okazuje mu swój podziw i szacunek za to, że zawsze wiedział, co słuszne i prawe. Ten zaprzecza, mówiąc, że żałuje wielu rzeczy w swoim życiu, choć nie można ich porównać do haniebnych czynów Greyjoya. Widząc wstyd i skruchę mężczyzny, Jon darowuje mu jego niektóre winy, bo jest przekonany, że wychowanie przez Neda Starka  wpłynęło na charakter Theona i nie jest on do końca zły. Zbudowany tym stwierdzeniem Theon wspomina swoją siostrę, która narażała swoje życie, aby go wydostać z niewoli Ramsaya, i postanawia, że teraz on wyzwoli  Yarę więzioną przez Eurona.
  • Załoga statku Żelaznej Floty szykuje się do rejsu w poszukiwaniu jakiejś wyspy, gdzie nie dotrą umarli. Chcą zabić mieszkających tam mężczyzn i posiąść ich kobiety. Theon przypomina, że nie wolno im tego robić, bo Yara, zawierając sojusz z Matką Smoków, przysięgła skończyć z okrutnymi tradycjami. Chce, aby popłynęli uwolnić swoją panią. Jednak spotyka się z lekceważeniem i pogardą. Kapitan wszczyna bójkę, w której początkowo ma znaczną przewagę, ale Theon nie rezygnuje. i ostatkiem sił zabija przeciwnika, odzyskując szacunek załogi. 
  • WINTERFELL Zamyślona Sansa przechadza się po murach zamku, po czym każe strażnikowi sprowadzić Aryę do wielkiej sali.
  • W sali są lordowie Północy i Doliny oraz uzbrojeni żołnierze. Za stołem siedzą Sansa i Bran. Strażnicy przyprowadzają Aryę i zostawiają ja na środku sali. Dziewczyna pyta, czy siostra na pewno chce to uczynić to, co zamierza. Lady Winterfell mówi, że nie, ale honor wymaga, by nie pozwoliła skrzywdzić własnej rodziny i stracić Północy. Następnie oskarża o zabójstwo i zdradę... Petyra Baelisha. Lord jest absolutnie zaskoczony. Sansa przechodzi do konkretów. Opisuje śmierć ciotki - Lysy Arryn - wypchniętej przez Księżycowe Drzwi. Baelish zabił żonę, by po jej śmierci zostać Lordem Protektorem Doliny Arrynów. Przedtem dał jej truciznę zwaną lyseńskimi łzami, aby pozbyła się swego pierwszego męża,  królewskiego Namiestnika, Jona Arryna, i skłonił ją, aby napisała list obwiniający o tę zbrodnię Lannisterów, co stało się zarzewiem konfliktu między Starkami i Lannisterami. Petyr spiskował również z Cersei i Joffreyem oraz doprowadził do uwięzienia pod fałszywym zarzutem  i skazania na śmierć Neda Starka. Baelish stwierdza, że to bezpodstawne oskarżenia, na które nie ma dowodów. Wtedy Bran opowiada, jak Littlefinger przyłożył Nedowi noża do gardła. Arya demaskuje kłamstwo Petyra dotyczące noża, którym nasłany zabójca chciał zamordować Brana - jego właścicielem był nie Tyrion, ale właśnie Baelish. Kierując się naukami Petyra, Sansa odkrywa motywy i metody jego postępowania. Zawsze buntował ludzi przeciwko ludziom, żeby osiągnąć osobiste korzyści. Zdradził wszystkich, których zapewniał o swojej miłości.
  • Zalany łzami Petyr błaga Sansę o łaskę, ale ona z przekąsem dziękuje mu za nauki i spogląda na siostrę. Arya podchodzi i jednym ruchem valyriańskiego sztyletu podcina skazańcowi gardło.
  • KING'S LANDING Jaime opracowuje z lordami trasę przemarszu wojsk na Północ. Cersei odwołuje go z narady i oskarża o głupotę. Wcale nie zamierza dotrzymać danego słowa i pomóc Smoczej Królowej w wielkiej wojnie z umarłymi. Chce rządzić Westeros i zachować Żelazny Tron dla swojego przyszłego dziecka. Podejrzewa, że coś się stało z trzecim smokiem, a więc te bestie nie są nieśmiertelne. Liczy na to, że pokona wojska Daenerys zdziesiątkowane w walce na Północy. Za złoto zdobyte w Wysogrodzie kupiła najpotężniejszą armię Essos - Złotą Kompanię liczącą 20 tysięcy ludzi, koni i słoni. Do Westeros przywiezie ją na swoich statkach Euron, który wcale nie uciekł, bo nadal liczy na mariaż z Cersei. Jaime jest oburzony, że siostra spiskowała z Greyjoyem bez jego wiedzy. Ma zamiar jechać na Północ, nawet  wbrew jej rozkazom, oskarżany o zdradę i zagrożony karą śmierci. W drzwiach drogę zastępuje mu Góra, ale Jaime nie wierzy, że Cersei wyda strażnikowi rozkaz zabicia ojca swego dziecka. Wychodzi bez przeszkód.
  • Kiedy Jaime opuszcza konno stolicę, z zachmurzonego nieba zaczyna sypać śnieg, pierwszy w tej części kraju.
  • WINTERFELL Do zamku dociera Samwell Tarly, który przyjechał pomóc Jonowi w walce z umarłymi. Spotyka się z Branem, który informuje go, że został Trójoką Wroną i widzi wszystko co się stało i co się aktualnie dzieje na całym świecie.  Przybycie do Winterfell Jona i Daenerys zapowiedział list, ale prawdę o rodowodzie brata  Bran zobaczył w swoich wizjach. Jon nie jest synem Neda Starka, tylko jego siostry, Lyanny i księcia Raegara Targaryena. Urodził się w Wieży Radości w Dorne, więc jego bękarcie nazwisko brzmi nie Snow tylko Sand.  Słysząc to, Samwell wyjaśnia, że czytał prywatne zapiski septona, który anulował ślub Raegara z Elią Martell i potajemnie ożenił go z Lyanną Stark. Pyta Brana, czy mógłby to zobaczyć.
  • WINTERFELL/DORNE W wizji Bran jest niewidocznym świadkiem ślubu swojej ciotki i księcia Raegara. Uświadamia sobie, że bunt przeciw Targaryenom wybuchł z powodu kłamstwa, bo książę nie porwał ani nie zgwałcił Lyanny, tylko oboje bardzo się kochali.
  • WĄSKIE MORZE (na statku) Jon puka do drzwi kajuty Daenerys a ona wpuszcza go do środka. Widzi to Tyrion.
  • WINTERFELL/DORNE Wizja Brana. Lyanna szepce do ucha Neda, że jej syn nazywa się Aegon Targaryen. Zobowiązuje brata, by go strzegł.
  • WĄSKIE MORZE (na statku) Jon kocha się z Daenerys. W tle słychać słowa Brana, że Jon nigdy nie był bękartem. To spadkobierca Żelaznego Tronu.
  • Statek płynie na Północ do Białego Portu.
  • WINTERFELL Siostry rozmawiają o ostatnich wydarzeniach. Arya utwierdza Sansę w przekonaniu, że słusznie postąpiła, wydając wyrok na Baelisha. Mówi, że nigdy by jej nie dorównała w obowiązkach lady Winterfell, dlatego została tym, kim jest.  Obie przypominają sobie słowa ojca, że szczególnie zimą wilki powinny trzymać się razem. 
  • WINTERFELL/ MUR Bran siedzi pod zaśnieżonym czar-drzewem. Oczami stada wron widzi wschodnią część Muru wchodzącą w morze. Potem przenosi się do Wschodniej Strażnicy. Na wieżyczce obserwacyjnej stoją Tormund.i Beric Dondarrion. Dziki nie może się przyzwyczaić do niebotycznej wysokości, na jakiej się znalazł. 
  • Wtem z pobliskiego lasu powoli zaczynają wychodzić umarli i wolno kierują się w stronę Muru. Na niebie pojawia się smok z Nocnym Królem na grzbiecie. Bestia niebieskim ogniem roztapia Mur, robiąc w nim ogromny wyłom. Wschodnia Strażnica przestaje istnieć. Droga do Westeros jest otwarta. Setki tysięcy umarłych rozpoczynają swój makabryczny marsz w głąb kraju.


Kogo nie zobaczymy w ostatnim sezonie:

- cały ród Freyów - otruty przez Aryę w 1 odcinku
- dwie Żmijowe Bękarcice - zabite przez Eurona w odcinku 2
- najmłodsza Żmijowa Bękarcica - zatruta pocałunkiem przez Cersei w odcinku 3
- Ellaria Sand - skazana na śmierć głodową przez Cersei w odcinku 3
- lady Olenna Tyrell - sprowokowana do samobójstwa przez Jaime'go lannistera w odcinku 3
- lord Randyll Tarly oraz Dickon Tarly, ojciec i brat Samwella - spaleni smoczym ogniem przez Daenerys w odcinku 5
- Czerwony Kaplan Thoros- wskutek ran po starciu z martwym niedźwiedziem w odcinku 6
- smok Viserion - zabity lodową włócznią przez Króla Nocy w odcinku 6
- Benjen Stark - otoczony przez umarłych w odcinku 6 (?)
- Petyr Baelish - skazany za zdradę przez Sansę i zarżnięty przez Aryę w odcinku 7